Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 National Gallery

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: National Gallery   Sro 03 Lut 2010, 18:42

Umiejscowiony na północnej ścianie placu budynek galerii sztuki jest sporym obiektem, który zdecydowanie ciężko przeoczyć. Szerokie schody prowadzą z samego placu wprost do wejścia ozdobionego kolumnami w porządku korynckim. Trzy pary ogromnych dwuskrzydłowych drzwi wpuszczają codziennie tłumy uczniów, studentów, profesorów, turystów jak i zwykłych obywateli Londynu, którzy poczuli nagłą potrzebę obcowania ze sztuką. Wydłużone godziny otwarcia oraz darmowy wstęp do galerii umożliwiają nawet najbiedniejszemu obywatelowi ujrzenie na własne oczy wspaniałych dzieł wielkich malarzy. Po korytarzach galerii przechadzają się więc i piękne damy przystrojone w bogate kolorowe suknie, eleganccy dżentelmeni jak i prości ludzie w znoszonym, szaroburym odzieniu, najlepszym jaki mają. Wszak nikt nie chciałby zaprezentować się w takim miejscu w brudnych łachmanach, czyż nie? Wśród obrazów w złotych ramach rozbrzmiewają ciche rozmowy, komentarze odnośnie tego czy innego dzieła, stylu, autora. Niektóre dość sensowne, inne niekoniecznie.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: National Gallery   Nie 07 Mar 2010, 23:58

Dziewczyna po dosyć długim czasie trafiła do National Gallery, droga mijała tym dłużej bo dziewczyna nie znała kompletnie miasta, cały czas musiała się wypytać kolejnych osób o drogę, co wcale nie było takie łatwe gdy z wiadomo sobie powodu dziewczyna budziła w ludziach strach.
Niemniej dotarła i niezwykle szczęśliwą weszła do budynku, tu niemal pędem zaczęła łazić od jednej pozycji do drugiej, na wszytko patrzyła szeroko otwartymi oczyma, drapała się przy tym po głowie i mamrotała coś do siebie... Chociaż w sumie nie, mówiła do duchów, w sposób równie bezsensowny co zawsze.
Galeria robiła na niej ogromne wrażenie i z ledwością powstrzymywała się przed dotknięciem dzieł... Zapewne osoba która wyglądała i pachniała jak ona wzbudzała równie duże, albo i większe zainteresowanie co zgromadzone dobra... Ale skoro wstęp był wolny to czemu miało by tu jej nie być ?
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: National Gallery   Pon 08 Mar 2010, 22:15

Grabarz przez pewien czas spacerował po swym ukochanym mieście rozkoszując się orzeźwiającym zimowym chłodem. Przechadzając się po Trafalgar Square medyk zwrócił uwagę na zarys ogromnych drzwi prowadzących do wnętrza National Gallery...ach, jakże dawno nie podziwiał znajdujących się tam dzieł sztuki! Mężczyzna sprawdził czas na swym kieszonkowym zegarku, chciał bowiem mieć pewność, iż zdąży zając się swym, jakże cennym klientem. Wskazówki urządzenia precyzyjnie wskazały obecną godzinę informując go, iż nie musi się nigdzie spieszyć i może sobie pozwolić na spokojne zwiedzenie ulubionej galerii. Klapka czasomierza trzasnęła cicho, gdy Grabarz z uśmiechem skrył za nią jego tarczę.
-Ciekawe, czy mają jakieś nowe eksponaty...-Mruknął sam do siebie ruszając w stronę wejścia do Galerii Narodowej.
Znajdując się już wewnątrz medyk począł się przechadzać pomiędzy znanymi sobie dziełami sztuki nucąc przy tym pod nosem tekst "Ding, dong, bell, Pussy's in the well", dziecięcej przyśpiewki zasłyszanej kiedyś podczas spaceru. Grabarz z rozrzewnieniem podziwiał znane sobie pozycje i rozmyślał nad tym, jak fascynująca jest zdolność farby do utrwalania oblicza dawno już zmarłych osób dla potomności. Fascynujące! Obrazy przedstawiały wszak tkanki, które dawno już odpadły od próchniejących kości, a mimo to na ich płótnie wciąż wydawały się one żywe! Mijając jedno z mniej interesujących go dzieł mężczyzna minął intrygującą młodą damę, która z zadziwiającą prędkością pędziła pomiędzy zwiedzającymi. Jej nieporządny ubiór, przetłuszczone włosy i niezdrowego koloru cera od razu zwróciły jego uwagę napędzając buchającą lokomotywę myśli kolejnymi informacjami dotyczącymi stanu jej zdrowia. Grabarz, choć zawód swój dedykował bardziej śmierci niż życiu wciąż pozostawał lekarzem i czuł się zobowiązany do ostrzeżenia ów dziewczęcia przed negatywnymi efektami tak niehigienicznego sposoby bycia.
-Panienka wybaczy!-Rzucił w kierunku Catherine wyciągając ku niej zaopatrzoną w chude palce i okrytą białą rękawiczką dłoń.
Powrót do góry Go down
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: National Gallery   Pon 08 Mar 2010, 22:37

Dziewczyna pędziła od jezdnej pozycji do drugiej, była zakochana w tym co widziała, zaś jedno dzieło od drugiego wydawało się być ładniejsze i ciekawsze, młódka wydawała się być tak zadowolona jak rzadko... Jej umysł był może nieco dziwaczny, zaś sama dziewczyna nie wyglądała na zbyt inteligentną, jednak ubóstwiała kulturę i sztukę... Ceniła sobie artystów pióra i pędzla.
Przez to wszytko początkowo nie zauważyła człowieka, a przynajmniej tak się wydawało... Przeszła dalej kolejne dziesięć metrów, nim zdała sobie sprawę że ktoś coś do niej mówił, obróciła głowę i spostrzegła na mężczyznę przez ramię - Co mamo ? On mówił do mnie ? - Wymamrotała sama do siebie po cichu pod nosem. Otrząsnęła się lekko, dawno z nikim nie rozwiała... Nikim nie licząc ojca i matki, a wiedziała że te dwie persony od wielu lat są martwe.
Tak oto ruszyła ku nieznanemu sobie osobnikowi, co szokujące i zapewne dziwne szła tyłem, stawiając kroki niemal w tym samym miejscu co wcześniejsze, gdy szła przodem. Najpewniej z całą swą inteligencja nie pomyślała o tym że było by wygodniej i bezpieczniej się odwrócić do osoby.
- Umm... Proszę ? - dopiero gdy cofnęła się na odległość należytą by toczyć rozmowy, obróciła się niemal tanecznym pół piruetem do człeka. Chwile później znów zaczęła drapać się po zawszonej głowie... Jak tak dalej pójdzie wielu odwiedzających wyjdzie z muzeum z małymi towarzyszami.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: National Gallery   Wto 09 Mar 2010, 11:58

Usta Grabarza wygięły się w szerokim, sympatycznym w jego mniemaniu uśmiechu. W praktyce przypominał on jednak bardziej drapieżny grymas typowy dla ulicznych oprychów patrzących na bogato odzianą, piękną i samotną damę. Mężczyzna skłonił się grzecznie unosząc na chwilkę cylinder, po czym rozbieganym spojrzeniem omiótł postać Catherine. Swędzenie głowy było niewątpliwie efektem infekcji skóry lub wszawicy...najpewniej tego drugiego, była to bowiem dolegliwość znacznie pospolitsza. Kolor cery świadczyć mógł o zmęczeniu ustroju wywołanym niewłaściwym odżywianiem, nieregularnym snem lub nadmiarem stresu w życiu. Zapach ciała i wygląd odzieży, które same narzucały się zmysłom medyka były nieomylną oznaką mało higienicznego trybu życia dziewczęcia, co mogło prowadzić do rozlicznych, bardzo nieprzyjemnych infekcji. Ogólny stan zdrowia młodej damy...fatalny. Przewidywany czas życia? Najpewniej nie dożyje trzydziestu pięciu lat.
-Panienka wybaczy, że przeszkadzam...-Zaczął uprzejmie Grabarz nie zwracając uwagi na to, iż jego brwi poczęły kolejno unosić się i opadać w dziwacznym tiku.-...ale jestem medykiem i jak Panienka zapewne rozumie żywo interesuję się osobami, których stan zdrowia oceniam jako niedostatecznie dobry. Jest Panienka młodą kobietą, jednak jestem już w stanie dostrzec pierwsze negatywne efekty prowadzonego przez nią niehigienicznego, a co za tym idzie, niezdrowego trybu życia. Najpewniej nie żywi się Panienka należycie oraz nie dba o czystość swego ciała, a o to może się zakończyć jedną z rozlicznych ciężkich chorób, które prawie na pewno skończą się szybkim, brzydkim i nieprzyjemnym zgonem. Kontynuując tok mego rozumowania chcę udzielić Panience wszelkiej pomoc medycznej, czuję się bowiem do tego zobowiązany.
Grabarz nie był może medium, ale wiele lat swego życia spędził pośród osób posiadających rozległą wiedzę w zakresie zjawisk pozazmysłowych, dzięki czemu był w stanie rozpoznać objawy jeszcze jednej choroby dręczącej dziewczynę. Była ona najpewniej nawiedzana przez duszę zmarłej osoby, o czym świadczyły delikatne zmiany temperatury dookoła jej osoby odczuwalne tylko dla tych, którzy wiedzieli jak ich szukać. Och, oczywiście młoda dama mogła też być i najpewniej była, szalona, a pojawiająca się dookoła niej emanacje chłodu mogły wynikać z przeciągów, jednak Grabarz był niemalże pewny, iż się nie myli. Mówiło mu to tak wieloletnie doświadczenia oraz zdobyta dzięki niemu wiedza, jak i wynikająca z intelektu intuicja, dzięki której już nie jeden raz zdołał wyciągnąć zaskakująco trafne wnioski w niezwykle krótkim czasie.
Powrót do góry Go down
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: National Gallery   Wto 09 Mar 2010, 19:32

Dziewczyna zerkała spokojnie na człeka gdy mówił, przekręciła lekko głowę... Dziwnie mu z oczu patrzyło, jednak bacząc na to iż dziewczyna wierzyła że każdy człowiek jest dobry uznała że nie ma się czego bać, aby się jednak upewnić skupiła się nieco aby przyjrzeć się aurze człeka... Dziewczyna nie znała się za dobrze na zdolności którą posiadała od dziecka, jednak kojarzyła kilka kolorów.
Przez skupianie się na aurze słyszała tylko część słów wypowiedzianych przez grabarza.
- Mamo czy ja nie miałam nie rozmawiać z nieznajomymi ? - Zerknęła na bok, wyglądało to tak jak by patrzyła na osobę, oczywiście dla większości ta osoba nie była widoczna...
Młódka chwile później cofnęła się jak rażona piorunem, skrzywiła się jak by zobaczyła coś nieprzyjemnego - Tato ! To obrzydliwe, skończ z tym ! - wydawało się że dziewczyna patrzy gdzieś za grabarza... Później otrząsnęła się lekko - Tenn noo mama mówi że jest Pan miły i mówi też że dziwnie Pan wygląda... A co ja miałam ? Aaaa ! Je jestem zdrowa, jestem tylko po długiej podróży, jeszcze się nie zdążyłam ten... Odświeżyć - Patrzyła na mężczyznę, chwilę później przeniosła swój wzrok gdzieś na okolice jego prawicy i uniosła jedną brew.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: National Gallery   Wto 09 Mar 2010, 21:19

Grabarz spokojnie obserwował zachowanie dziewczyny wsłuchując się przy tym w wymawiane przez nią słowa i zwracając uwagę na wahania temperatury dookoła nich. Jego podejrzenia co do mediumicznych umiejętności młodej damy zdawały się potwierdzać! Nic nie mogło jednak zmienić faktu, iż potrzebowała ona raczej gruntownej renowacji niż "odświeżenia". Oczy mężczyzny choć rozbiegane pozostawały nieodgadnione, natomiast lewy kącik ust począł drgać w kolejnym z licznych tików nerwowych charakteryzujących jego skromna osobę.
-Cóż, jeśli nie ma się Panienka gdzie zatrzymać to z chęcią służę noclegiem w mym zakładzie!-Rozpromienił się Grabarz.-Miejsca jest dość, znajdzie się też wanna i tyle ciepłej wody oraz odpowiednich preparatów, ile tylko Panienka będzie potrzebować! O ile się nie mylę jestem też w posiadaniu składników, z których można ugotować jakiś ciepły posiłek...wygląda Panienka na niedożywioną!
Niewiele osób o tym wiedziało, ale Raven był w głębi swego serca osobą dobrą i współczującą. Był też, owszem, ekscentryczny, ale szczerze obchodził go los bliźnich i bardzo chętnie pomagał każdemu, kto tylko o tą pomoc poprosił. Większość mieszkańców Londynu bała się Grabarza uważając go za szaleńca pozbawionego ludzkich odruchów, nie miał on więc zbyt wielu szans na pokazanie światu swojej opiekuńczej i gościnnej strony.
Powrót do góry Go down
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: National Gallery   Wto 09 Mar 2010, 23:21

Dziewczyna przekręciła głowę na drugą stronę, zmrużyła lekko oczy i uśmiechnęła się delikatnie pod nosem, najpewniej kojarzyła przynajmniej nieco kolor aury grabarza i widziała że nie chce zrobić jej krzywdy, a przynajmniej jak się wydawało nie chce tego zrobić przynajmniej na razie. W pewnym momencie się otrząsnęła, zerknęła na bok i gniewnie zmarszczyła brwi - Nie przezywaj Pana ! Sam nie jesteś mądrzejszy od buta... - Wymamrotała w powietrze, chrząknęła cicho po czym zerknęła na żywego rozmówce - Przepraszam, mój tata nie jest zbyt rozgarniętym człowiekiem - wskazała palcem na... powietrze za plecami.
- A tak ten... To w sumie nie miałam ostatnio okazji żeby zadbać o siebie - Przerwała na chwile aby zacząć drapać się po głowie - Chętnie skorzystam... Szybko spróbuje sobie coś znaleźć... - Jak by nie patrzeć szybko zaufała grabarzowi, opierając się jednak na doświadczeniach i zdolnościach uważała że nie miała podstaw aby mu nie ufać - Ten, mogę nawet coś dać... Mam tylko tyle bo pieniądze się jakoś mnie nie trzymają ostatnio... - Sięgnęła głęboko do kieszeni zbyt dużych spodni, po czym to wyjęła z nich monetę, jednego szylinga. Rękę z pieniądzem wyciągnęła w stronę Grabarza.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: National Gallery   Sro 10 Mar 2010, 18:37

Zgoda dziewczyny szczerze ucieszyła Grabarza, który nieczęsto miewał gości nie związanych z prowadzonym przezeń interesem. Ludzie po prostu nie przepadali za jego towarzystwem i starali się unikać jego towarzystwa tak długo, jak to tylko możliwe. Nikt nie mógł jednak odmówić Ravenowi niebywałego talentu i skrupulatności, które sprawiały, iż nie było w całym Londynie i okolicach osoby, która lepiej obsłuży ich kochanych zmarłych. Nieczęsto o tym mówiono, ale czasami Harper miewał też pacjentów żywych i wciąż oddychających, którzy przychodzili do niego z problemami zdrowotnymi, których nikt inny nie potrafił wyleczyć. Były to niestety przypadki niezmiernie rzadkie...jak trzeba być bowiem zdesperowanym aby leczyć się w zakładzie pogrzebowym?
Widząc oferowaną mu monetę Grabarz uniósł dłonie w obronnym geście kręcąc przy tym energicznie głową
-Nie, nie, nie!-Rzucił zdecydowanie.-Pieniędzy mi, Panienko nie brak. Nie mam też w zwyczaju ograbiać ubogich, więc proszę zachować tą monetę na własne potrzeby! Oczywiście będę prosił o coś w zamian, jednak tą najlepiej będzie poruszyć przy ciepłym posiłku, nie uważa Panienka?
Medyk nie zdawał sobie oczywiście sprawy, iż jego sposób wysławiania się w połączeniu z drgającym kącikiem warg mógł sugerować, iż zapłatą będzie coś...nieprzyzwoitego. Oczywiście Raven nie miał niczego złego na myśli-jego plany co do młodej damy były jak najbardziej przyzwoite i nie miały nic wspólnego z szeroko rozumianymi związkami męsko-damskimi.
-Zapraszam w takim razie na małą przechadzkę!-Zawołał radośnie Grabarz.
Kilka osób odwróciło się by zobaczyć, kto tak hałasuje jednak widok znanego sporej ilości osób osobnika sprawił, iż szybko stracili zainteresowanie. Po cóż bowiem zwracać uwagę na wybryki kogoś powszechnie uznawanego za szaleńca?
Powrót do góry Go down
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: National Gallery   Sro 10 Mar 2010, 20:17

W czasie kiedy grabarz mówił, dziewczyna zaczęła się energicznie drapać po głowie i później po karku, przygryzła lekko wargę, gdyż uczucie wszechobecnego chwilowego nieswędzenia sprawiało jej przyjemność.
Uniosła lekko brwi gdy grabarz powiedział że nie chce pieniędzy zdziwiła się bo większość ludzi których poznała nie odmówiła by szylingowi. Kiedy rzekł coś o innym rodzaju zapłaty i tak drgała mu ta warga nie przeszło jej nawet przez myśl coś nieprzyzwoitego, może dla tego że dziewczyna była bardzo społecznie ograniczona ? Tak czy owak była całkiem miło zaskoczona - Sprzątać ? Mogę sprzątać... Albo kogoś znaleźć - wzruszyła lekko chudymi ramionami, później uśmiechnęła się słabo - Ale faktycznie lepiej... - Dziewczyna zaczęła śledzić wzrokiem za czymś co znajdowało się za grabarzem, otworzyła lekko usta zupełnie jak by została zaszokowana - TO NIE JEST ŚMIESZNE ! - wrzasnęła, i trudno powiedzieć na Co... Ale chyba było się trzeba do tego przyzwyczaić ?
Skrzywiła się wyraźnie niezadowolona, zerknęła na grabarza - To dopiero nie wychowany knur... - I czyje zachowanie ona komentowała, może lepiej nie wiedzieć. - Um o czym to ja ? A tak... Lepiej pogadać przy ciepłym posiłku, to bardzo dobry pomysł. - tym razem czekała spokojnie aż grabarz ruszy.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: National Gallery   Czw 11 Mar 2010, 13:19

Grabarz aż zaklaskał z radości, minęła już bowiem dłuższa chwila od czasu, gdy ktoś potraktował go nie jak wariata, a jak życzliwego człowieka. Miał u siebie nieco włoszczyzny, a i jakiś kurczak się przypałętał (prawdopodobnie przybył ze sklepu), więc zupka powinna wyjść nie najgorsza. Inna sprawa, iż medyk zwyczajnie potrzebował kogoś, kto będzie zdolny pomóc mu w pewnej, jakże ważnej sprawie.
-Dobrze, dooobrze!-Zarechotał koszmarnie.-Zapraszam więc za mną! Czeka nas, co prawda dłuższa chwila spacerku, ale nie powinno to chyba stanowić problemu? Och, oczywiście mogę też zorganizować dorożkę, wszędzie ich tu pełno...czyż jednak nie szkoda by było stracić tak pięknej okazji by nieco rozruszać kości? Ruch, Panienko to jedna z najważniejszych rzeczy, które trzeba robić aby żyć długo i zdrowo! Ach, oczywiście same spacery nie wystarczą, trzeba jeszcze stosować zróżnicowaną, bogatą w odpowiednie związki dietę, pic zioła, unikać używek...
Grabarz ruszył w stronę wyjścia nie przerywając swego słowotoku. Ruchy Ravena od zawsze było trochę...dziwne. Jego chód wyglądał jak skrzyżowanie spacerowania ze stepowaniem i podrygiwaniem w rytm jakiejś nieznanej melodii. Och, potrafił on oczywiście chodzić normalnie, ale wymagało to od niego pewnej koncentracji i zwykle o tym zapominał.
-A jeśli o używki chodzi to zatrważający jest fakt, iż cześć z nich jest dziś uważana, wyobraża sobie Panienka, za lekarstwa!-Kontynuował idąc ku wyjściu.-Próbowałem zwrócić na to uwagę kolegom z uniwersytetu, ale wyśmiali mnie i nazwali wariatem! Cóż, ja w każdym razie nie mam zamiaru stosować żadnych szkodliwych środków na ludziach, co to to nie! Miast wszelkich dzisiejszych wymysłów wolę dawkować...
I tym sposobem Raven opuścił Galerię Narodową.

[zt]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: National Gallery   

Powrót do góry Go down
 
National Gallery
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Lewy brzeg Tamizy :: Trafalgar Square-
Skocz do: