Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Joseph Tax

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tax




PisanieTemat: Joseph Tax   Pon 08 Mar 2010, 22:03

Imię i nazwisko: Joseph Tax

Rasa: Człowiek

Profesja: Policjant

Wiek: 24

Lateralizacja: praworęczny

Statystyki:
Fizyczne
Siła: ******
Zręczność: **
Szybkość: **
Wytrzymałość: ***
Społeczne
Charyzma: *
Wygląd: **
Umysłowe
Inteligencja: ***
Siła woli: **
Spostrzegawczość: **

Umiejętności: Umiejętność walki wręcz, Pisanie i czytanie, Dobra znajomość okolicy, Czujność, Opieka nad roślinami.

Wady: Słaba głowa, Alergia na: sierść konia.

Zalety: Wyjątkowo: silny, Odporność na ból, Wysoka odporność na choroby.

Ekwipunek: Gdy jest na służbie ma przy sobie ekwipunek typowy dla stróżów prawa, tj. policyjny gwizdek, pałka, oraz (po zapadnięciu zmroku) latarnia. Jako, że taki ekwipunek może nie wystarczyć zawsze nosi przy sobie krótki nóż, - który własnoręcznie wykonał w czasach, gdy jeszcze nie mieszkał w Londynie – w końcu zawsze warto mieć ‘asa w rękawie’. Pozatym po morderstwie ojca stał się bardziej nieufny w stosunku do otaczającego go świata.
Jeżeli nie jest na służbie ma przy sobie trochę pieniędzy (zawsze tyle by móc kupić coś do jedzenia), oraz obowiązkowo książeczkę do modlitwy. Nigdy – nawet w niedzielę nie rezygnuje z noża.

Wygląd: Joseph ma 190 cm wzrostu i waży nieco ponad 80 kilo. Wygląda jak typowy dryblas. Szeroki w barach, umięśniony, nikt nie ma wątpliwości, że jak przywali to będzie bolało. Gdyby spotkać go w ciemnym zaułku – po służbie, można by uznać, że to oprych czekający na niespodziewającą się ataku ofiarę.
Jego twarz jest płaska. Zwykle porośnięta średniej długości zarostem, czasem przechodzącym w brodę. Duży nos i wargi sprawiają, że większość nieznajomych ma go za idiotę. Twarz Josepha nie należy jednak to takich, których można by się przestraszyć, jest ona raczej pogodna, a jej właściciel zwykł obdarzać ludzi bynajmniej nie skrępowanym uśmiechem. Oczy Josepha są koloru zielonego, wiecznie obserwują otoczenie, zdaje się, że żaden szczegół nie może im umknąć. Włosy krótkie, brązowe, zawsze zadbane. Jako, że ich posiadacz przez sporą część dnia ma je czymś nakryte nie można się im dokładnie przyjrzeć. Żadnych widocznych znaków szczególnych. Jedynie kilka mało widocznych szram na rękach i nogach spowodowanych urokami pracy na roli.
Na służbie ubrany jest w charakterystyczny policyjny strój na który składają się ciemnoniebieski mundur, płaszcz oraz czapka z gwiazdą Brunswicku. Po służbie wygląda już bardziej typowo. Jeden z kilku będących na jego posiadaniu długich płaszczy oraz dość stary już cylinder. Gdy robiło się cieplej wystarczała sama koszula, czasem na to frak. W dni odświętne, oraz wtedy gdy szedł na nabożeństwo starał się ubrać coś co przynajmniej nie ma dziur i nie ma tego z czasów, gdy jeszcze nie mieszkał w Londynie. Gdyby jednak odwiedzić go w jego mieszkaniu nie prezentował by się z całą pewnością elegancko.

Charakter: Jest to człowiek wbrew pozorom raczej łagodny, nieskory do gniewu. Jeżeli nie zostanie do tego zmuszony nie używa siły. Stara się być uprzejmy, jednak, gdy ktoś patrzy na niego z góry potrafi zrobić się niemiły.
Kieruje się prostymi zasadami moralnymi, głównie opartymi na nauczaniu kościoła, który pełni bardzo ważną rolę w jego życiu. Gdyby autorytet kościoła został podważony cały jego świat ległby w gruzach i najprawdopodobniej by się załamał. Gdyby nie wiara na pewno znacznie gorzej zniósłby śmierć rodziców. Choć po śmierci matko stał się nieco bardziej zamknięty w sobie i cichy to dla kogoś kto nie widuje go zbyt często nie było by to widoczne.
Jest dobrym człowiekiem, stara się jak może pomagać biednym, oraz wszystkim, którzy przyszli by do niego prosząc o pomoc – co raczej rzadko się zdarza, gdyż nie ma zbyt wielu znajomych.
Jedną z jego większych wad jest całkowity brak taktu. Joseph nie tylko nie umie się zachowywać jak dżentelmen, ale nawet w rozmowie z takowym często jąka się i gubi wątek. Jest średnio odporny psychicznie i nigdy nie przybiera pozycji dominującej.
Joseph nie jest osobą rozmowną, ani towarzyską. W kontaktach z ludzi zachowuje dystans. Z niewiadomych przyczyn stroni od kobiet. Spotkać go można codziennie (lub prawie codziennie) w Kościele, a czasami, po pracy także w jakiejś taniej restauracji, karczmie, czy kawiarni.
Do typowych zachowań można na pewno zaliczyć częste odmawianie modlitw z książeczki, oraz gryzienie suszonych owoców, których zawsze ma trochę w kieszeni.

Historia:
Joseph Tax urodził się w niewielkiej miejscowości na południu Angli. Pochodzi z rodziny rolniczej, o średnim statusie społecznym. Jego ojciec posiadał dość spory majątek ziemski i zatrudniał do pracy sezonowej kilku pomocników. Matka pomagała w gospodarstwie i zajmowała się domem.

Joseph był drugim z kolei dzieckiem państwa Tax – niestety ich pierwsze dziecko zmarło niedługo po narodzeniu. Od samego początku było wiadomo, że wyrośnie na silnego mężczyznę. Podczas zabaw z innymi dziećmi zdarzało się, ze któreś popchnął, a nawet – nie świadom swej siły - złamał któremuś nos. Ojciec szybko spostrzegł jego niezwykłą siłę i zaczął stopniowo zaznajamiać z techniką prawy na roli. Już w wieku 7 lat zaczął być nieocenioną pomocą w gospodarstwie, swoją pracowitością przewyższając pracowników sezonowych. Rodzice dbali o jego rozwój duchowy. Joseph uczęszczał do szkółki niedzielnej, uczestniczył we wszystkich nabożeństwach i często pomagał w kościele, szczególnie w pracach fizycznych. Nie był to chłopiec szczególnie bystry, ale nie można powiedzieć też by był ‘tępy’. Nigdy nie miał wielu przyjaciół nigdy też takowych nie szukał. Znał jedynie dzieci z którymi uczęszczał do kościoła, oraz synów i córki robotników sezonowych, którzy często je ze sobą zabierali. Nie sprawiał problemów wychowawczych, ot idealne dziecko. Również ich życie na wsi było idealne (nie aż tak jakby chcieli), ale do czasu…

Niedługo po 10 urodzinach Josepha w upalny letni dzień, któryś z pracowników przez nieuwagę zaprószył ogień. Jak łatwo się domyślić pożar szybko objął okoliczne zabudowania i zaczął nawet zagrażać ich domowi. Cała rodzina zdążyła jednak z porę uciec z zagrożonego budynku i razem z sąsiadami przystąpiła do rozpaczliwej i skazanej na niepowodzenie akcji gaśniczej. Gdy, po dwóch dniach pożar dogasł okazało się, że nie zostało kompletnie nic, ogień strawił wszystkie budynki, oraz uprawy. Rodzina została w tym co mieli na sobie, częścią pieniędzy i kilkoma rzeczami, które udało im się wynieść.

Państwo Tax porzucili uroki wiejskiego życia i przenieśli się do Londynu. Zamieszkali w Whitechapel, jednej z najbiedniejszych dzielnic. Na niewielkie mieszkanie w starej kamienicy wydali prawie wszystko co mieli. Rodzice posłali Josepha do okolicznej szkoły, gdzie radził sobie całkiem dobrze. Nauczył się czytać i pisać i zdobył jakie takie wykształcenie. Cała rodzina Josepha zmuszona była jednakże do ciężkiej pracy. Nie to, żeby dawniej się obijali… Jednak to, to było zupełnie co innego. Praca od rana do wieczora, dzień w dzień, często za marne pieniądze, nigdy nie wiedzieli co ich czeka następnego dnia. Po kilku latach ojcu Josepha udało się otworzyć niewielki zakład w którym: to zbudował komuś stół, to szafę, czy krzesła. Cała rodzina starała mu się w tym ‘biznesie’ pomagać. Zamówień nie było wiele, ale dało się jakoś wyżyć. Po skończeniu przez Josepha 17 lat zatrudnił się jako sprzątacz w lokalnej karczmie, po roku przeszedł na etat stróża nocnego. Sytuacja materialna jego rodziny uległa stabilizacji. Nigdy im nie zbywało, ale też nigdy nie brakowało na najpilniejsze potrzeby.

Niestety i to nie trwało wiecznie. Gdy Joseph miał 21 lat zmarła jego matka, a gdy ukończył lat 24 brutalnie zamordowany został jego ojciec. Motywów morderstwa nigdy nie ustalono, a sprawcy nigdy nie ujęto. Chłopak bardzo przeżył śmierć rodziców. W tym czasie jeszcze częściej odwiedzał świątynię, poważnie nawet myślał o zostaniu księdzem. Jednak po śmierci ojca uznał, że nie ma już nic do stracenia, nie ma do czego wracać. Postanowił rozpocząć pracę w policji. Dzięki determinacji został po kilku dniach przyjęty i od teraz stara się nie dopuścić by ktoś inny doznał tak wielkiej straty jak on.


Ostatnio zmieniony przez Tax dnia Wto 09 Mar 2010, 22:41, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Pon 08 Mar 2010, 22:50

Według moich obliczeń został Ci jeden wolny punkt, więc (o ile chcesz oczywiście) możesz sobie dopisać jeszcze jakąś umiejętność. I zmień nazwę profesji na "policjant", gdyż "konstabl" nie figuruje na naszej liście. Niemniej jest to to samo i nie liczę tego jako błędu... po prostu mały zabieg dla zachowania porządku.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Pon 08 Mar 2010, 23:01

Ogółem nie mam tej karcie zbyt wiele do zarzucenia. Możesz się jedynie postarać nieco bardziej rozbudowywać zdania (co jest jedynie taką małą sugestią na przyszłość, nikt nie twierdzi bowiem, iż jest to forum dla polonistów), co nadałoby Twojej narracji nieco mniej telegraficznego charakteru.

Rzeczą, o której rozbudowę będę prosił jest wątek śmierci rodziców Josepha...na co zmarła matka? Jak i w jakich okolicznościach został zabity jego ojciec? Jest to ciekawa część historii Twojej postaci i bardzo bym był rad mogąc nieco więcej się o nim dowiedziec.

Na razie pozostaję w neutralnym stosunku do tej karty, ale jeśli zechcesz spełnić moją prośbę to możesz liczyć na moją akceptację.
Powrót do góry Go down
Tax




PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Pon 08 Mar 2010, 23:22

Tak nad tymi zdaniami faktycznie muszę trochę popracować. To pierwszy RPG, w który gram za pośrednictwem forum.

Historię rozbuduję może jeszcze dzisiaj...
Powrót do góry Go down
Tax




PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Wto 09 Mar 2010, 21:46

W kwestii śmierci pani Emily Tax:
Było to pod koniec września. Kobieta skarżyła się, że zjadła coś nieświeżego i teraz dokucza jej trwający już od paru dni ból brzucha. Zaniechała pracy, myśląc, że ból po paru dniach minie. Niestety po tygodniu pojawiła się gorączka i ogóle osłabienie. Mąż zdecydował się wezwać lekarza, który po krótkim badaniu orzekł – tyfus. Kazał stosować ‘sprawdzonego’ pochodzenia specyfik i obiecał pojawić się za tydzień. W drugim tygodniu choroby na brzuchu kobiety pojawiła się wysypka. Lek przepisany przez lekarza nieposkutkował i Emily zmarła przed jego kolejna wizytą.

W kwestii śmierci pana Sebastiana Tax:
Okoliczności śmierci głowy rodziny nie są do końca jasne. Zeznania świadków przesłuchanych przez policję w kilka godzin po wydarzeniu są niespójne, a niektóre wręcz wzajemnie się wykluczają. Według jednej wersji późnym wieczorem, gdy Sebastian wracał z karczmy do domu został napadnięty przez dwóch rosłych mężczyzn. Słychać było, że o coś się kłócą. Doszło do szamotaniny podczas której mężczyzna został dźgnięty nożem przez jednego z oprychów. Zmarł po kilku minutach obojętny osobom przechodzącym tamtędy. Według innych świadków do śmierci mężczyzny doszło w wyniku postrzelenia z broni palnej (prawdopodobnie z małej odległości). Jedno łączy obie wersje, w obu jako sprawców mordu świadkowie wskazywali dwóch wysokich mężczyzn, których twarzy nikt jednak nie mógł dojrzeć z powodu ciemności. Po 3 dniach śledztwa i przesłuchaniu 8 świadków policja uznała sprawę za „niemożliwą do rozwikłania z powodu niespójnych zeznań świadków” i nigdy potem już do niej nie wróciła.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Wto 09 Mar 2010, 22:11

Cóż, w sumie bardzo dobrze poza jednym szczegółem...różnica pomiędzy raną pozostawioną przez pistoletową kulę a taką dokonaną za pomocą noża jest zasadnicza. Mimo wszystko powyższe kawałki tekstu spełniają w znacznym stopniu moje wymagania.

Akceptacja.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Wto 09 Mar 2010, 22:15

Ja przypominam jeszcze raz o zmianie profesji na "policjant", ale jako, że jest to kosmetyka to już teraz daję akcepta. Miłej gry.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Tax




PisanieTemat: Re: Joseph Tax   Wto 09 Mar 2010, 22:41

Grabarz napisał:
Cóż, w sumie bardzo dobrze poza jednym szczegółem...różnica pomiędzy raną pozostawioną przez pistoletową kulę a taką dokonaną za pomocą noża jest zasadnicza. Mimo wszystko powyższe kawałki tekstu spełniają w znacznym stopniu moje wymagania.

Akceptacja.

Chodzi o to, że policja słysząc zeznania tak odmienne, a wręcz wykluczające się stwierdziła - również ze względu na to, iż tak naprawdę żadnemu z funkcjonariuszy nie chciało się tej sprawy dokładnie zbadać - że rozwikłanie tej sprawy jest niemożliwe i po prostu zamknęła śledztwo. Nieścisłość w kwestii narzędzia morderstwa (którą podałem dla przykładu) to tylko jedna z wielu, które czyniły tych ludzi mało wiarygodnymi.

Profesję zmieniłem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Joseph Tax   

Powrót do góry Go down
 
Joseph Tax
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: