Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Catharine Anderson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Catharine Anderson   Czw 04 Mar 2010, 00:45

Imię i nazwisko: Catharine Anderson

Rasa: Wilkołak

Profesja: Łowca nagród

Wiek: 22 lata

Lateralizacja: Praworęczna

Statystyki:

Fizyczne
Siła: **
Zręczność: **
Szybkość: ******
Wytrzymałość: ***

Społeczne
Charyzma:
Wygląd: *

Umysłowe
Inteligencja: ***
Siła woli: ***
Spostrzegawczość: ***


Umiejętności:
- umiejętność walki wręcz
- Śledzenie
- Czujność
- Lingwistyka (Indyjski)
- Pisanie i czytanie

Wady:

- Strach przed symbolami religijnymi (Islam)
- Konflikt z naturą
- Prześladowany/nawiedzany przed złego duch
- Wzbudzający niepokój
- Biedak
- Słaba głowa
- wyjątkowo pozbawiony charyzmy
- Alergia Pyłek kwiatowy

Zalety:
- Medium
- Posiadanie ducha opiekuńczego
- Jasnowidztwo
- Mistrzostwo w "Walka wręcz"
- Mistrzostwo w "śledztwie"
- Wyjątkowo szybki
- Refleks
- Widzenie aur

Ekwipunek: Ubranie opisane w wyglądzie, nóż nie najwyższej jakości (jednak ostry), nóż schowany jest w pochwie, zaś całość ukryta została w bucie. Bogato zdobione kukri (jedyna wartościowa rzecz, bardziej pamiątka niż broń), ukryte w kunsztownie wykonanej skórzanej pochwie, kukri nosi na plecach, przewieszone na ukos skierowane rękojeścią w dół, broń jest przewiązana do pochwy za pomocą skórzanego paska (nie da się jej wyjąć). W głębokiej kieszeni spodni nosi jednego szylinga (cały jej dorobek). Torba na ramię w której znajdują się:
- koc x 2
- prowiant na 2 dni
- książka "Oliver Twist"
- lina 5 m.
- drewniana miska i łyżka


Twarz
Spoiler:
 

Wygląd: Catharine jest wysoką na około 175 cm dziewczyną o niezwykle szczupłej, w zasadzie nieco wychudzonej sylwetce, prawie nie widać jej kobiecy kształtów. Skórę ma śniadą, co nadaje jej dosyć egzotycznego wyglądu, całość jej ciała pokryta jest mniejszymi bądź większymi bliznami i niechlujnie wykonanymi tatuażami faz księżyca.. Włosy ma czarne, rzadkie, przerzedzone przez częste drapanie, z uwagi na to że rzadko je myje są niezwykle tłuste, tak że wyglądają niemal ciągle na mokre. Kosmyki są nieregularne, tak jak by ścinał je nie upity a mocno odurzony fryzjer, dodatkowo sterczą w każdą stronę świata jak antenki... Wszędzie widać kołtuny które są efektem nie dbania o fryzurę już od kilku lat. Kilka pasm włosów opada w chaotycznym nieładzie na młodą twarz pokrytą kilkoma bliznami. Pierwsza przebiega poziomo przez czoło, jest długa i wąska... Na tle innych jest niemal niezauważalna, kolejna już lepiej widoczna to blizna przechodząca na ukos przez lewy policzek owy ślad zaczyna się na żuchwie. Kolejna blizna, kolejna i chyba najbardziej widoczna z blizn na jej twarzy zaczyna się na grzbiecie nosa i przechodzi w dół na prawo niemal na wysokość ust. Dziewczyna ma oczy w kształcie migdałów, są one zwykle szeroko otwarte, cały czas obserwuje bacznie wszytko co dzieje się wokoło, rzęsy ma rzadkie i długie. Tęczówki ma niemal czarne, prawie nie widać źrenic. "Ślepia" dziewczyny iskrzą bystrością i dzikością.
Nos ma długi, dosyć zgrabny, jest przyozdobiony wcześniej wspomnianą blizną. Blade usta ma zwykle wygięte w lekkim uśmiechu wyrażającym zadowolenie z życia.
Kobieta zwykła ubierać się inaczej niż przedstawicielki jej płci, otóż zwykła nosić znoszoną lnianą czarną koszulkę która jest wyraźnie za duża na kobietę, poniżej nosi czarne długie spodnie, te również są o wiele za duże na kobietę i gdyby nie fakt że przewiązuje je sznurkiem to już dawno spadły by z niej przez grawitacje. Nogawki opadają na dziurawe, buty ze skóry. Nosi na ramionach zarzucony ciemnozielony płaszcz, który jest jej najnowszym nabytkiem. Płaszcz wyposażony jest w głęboki kaptur.
Dodatkowo od jej osoby odpycha smród, otóż nie dość że pachnie jak osoba która nie myje się zbyt często i nie zmienia ubrań, to jeszcze zdaje się zalatywać od niej mokrym psem.
Typowym zachowaniem dla dziewczyny jest "nie kontrolowane" drapanie się po całym ciele, robi to ze względu na to iż żyje na niej kolonie wszy i pcheł.

Charakter: Catharine jest osobą raczej ekscentryczną, przez swoje zachowanie i podejście do życia szybko zapada innym w pamięć. Jest niepoprawną i nieuleczalną idealistką, wierzy że w każdym człowieku jest choć trochę dobra które czyni istotę wartościową.
Kontakty między ludzkie są dla niej bardzo ważne, kocha towarzystwo i jest od niego uzależniona... Niestety sprawia jej to sporo problemów, gdyż jako fizyczne medium często rozmawia z osobami martwymi, często nie zauważa równicy między nimi a istotami żywymi.
Do dziwactw dochodzi jeszcze niesamowite roztrzepanie, sprawiające że potrafi zapomnieć że w danej chwili rozmawiała z daną osobą i nawiązać konwersacje z inną... Najczęściej zdarza się jej prowadzić dialog z dwoma duszami które chodzą wszędzie krok w krok za nią.
Dziewczynę boli fakt że ludzie czują w jej towarzystwie niepokój, boli ją że wyzywają ja od zawszonych dziwaków, dlatego co raz częściej ucieka do rozmów z towarzyszącymi jej duchami, sama nie zauważa problemu wszy, które dla niej są niegroźnymi istotkami.
Przez swoje dziwaczne nawyki, nerwowe ruchy, słabą komunikatywność wydaje się być niezbyt mądrą wariatką. W obydwu przypadkach nie jest to jednak prawda, dziewczyna jest oczytana (ceni sobie twórczość Dickensa), posiada całkiem chłonny umysł, dodatkowo jej wariactwo nie jest żadną chorobą psychiczną. Dziwaczne zachowania wynikają z tego iż dziewczyna od urodzenia jest obdarzona niezwykłymi zdolnościami parapsychicznymi.
W kontaktach z ludźmi opiera się często na widzeniu aur, sama nie rozumie działania tej zdolności jednak kojarzy kilka kolorów których następstwa to wybuchy wściekłości, polega też na naturalnej zdolności jasnowidzenia, która również jest jej w stanie coś o człowieku powiedzieć.
Odczuwa paranoiczny strach w momencie kiedy ktoś zaczyna w jej towarzystwie podnosić na nią głos, staje się wówczas bardzo agresywna do tego stopnia że za niemal za nic może się rzucić na kogoś z pieścami, albo po prostu ucieka szlochając. Strach przed podnoszeniem głosu spowodowany jest przez zdarzania z przeszłości.
Dziewczyna posiada niesamowity talent do śledzenia, i odszukiwania osób... Jej talent jest jej jedynym sposobem na zarobek. Pracuje dla każdego kto zleci jej zadanie, jednak zwykle wykonuje je w sposób pasujący sobie, przez co wypłaty są albo mniejsze albo zerowe.
Kobieta jest niesamowicie energiczna, nie wiedząc jak ma spożytkować swoje siły wykonuje sporo niepotrzebnych czynności takich jak kiwanie się, nerwowe drapanie, klepanie się po udach czy chociażby łapanie much, co dzięki jej refleksowi udaje się często.
Dziewczyny nie interesują ewentualne spory miedzy gatunkowe, powód jest prosty, sama nie wie zbyt wiele o świecie "nadnaturalnych", rodzice po prostu nie zdążyli przekazać jej wiedzy.


Historia: Catharine z pochodzenia jest hinduską, przyszła na świat 12 marca. Jej rodzice zginęli podczas niewielkiego buntu wznieconego przeciw kolonizatorom z Anglii, sama nie pamięta tego zdarzenia gdyż była wówczas niemowlęciem.
Paradoksalnie postanowił się nią zaopiekować oficer który zabił jej matkę, dziewczyna miała po prostu cholerne szczęście... Wraz z żoną długo już starał się o dziecko, jednak prawdopodobne kobieta nie mogła mieć dzieci.
Mimo że dziewczyna odbiegała wyglądem od rodowitych "Angoli" rodziców, to jednak szybko stała się ich oczkiem w głowie.

Lata mijały, Catharine miała już 4 lata, rodziców niepokoiła duża ilość jej "niewidzialnych przyjaciół", uznali jednak że jako że jest samotna (rodzice izolowali ją ponoć dla jej bezpieczeństwa od brutalności świata), ma prawo do takich dzieciuch zachowań. Victoria (matka Cat) zaczęła powoli uczyć dziewczynkę czytać i pisać, zaszczepiła w niej miłość do książek.
Dziewczynka była oczkiem w głowie rodziców, kupowali jej najlepsze suknie, najlepsze jezdnie czy słodycze. Z wiekiem kolejnych kilku lat ojciec zaczął ją uczyć chwytów w walce wręcz (której był prawdziwym mistrzem), robił to dla tego gdyż chciał aby ta "słodka, krucha istotka" miała szanse się bronić przed złem tego świata.
Często opowiadał jej przeróżne historie z pola walki związane z jego ukochanym kukri które otrzymał w spadku po dziadku żołnierzu, matka często protestowała uznając że nie są to dobre historie dla małej damy.

W wieku 8 lat dziewczyna dobrze już czytała i pisała, dalej jednak rodzice nie wypuszczali jej samej z domu, bojąc się że coś może się jej stać... Dodatkowo zaczęli się obawiać że ktoś może pomyśleć iż zwariowała, gdyż z biegiem lat co raz częściej rozmawiała z duchami. Raz dostała karę za to że pytała ojca czemu wokoło w niego jest tak wiele czerwieni, po pierwsze rodzic myślał że dziewczynka sobie z niego żartuje a po drugie był wściekły i zestresowany.
Sama dziewczynka zaczęła tracić momentami kontakt z rzeczywistością, widziała wówczas urywki obrazów, słyszała stłumione krzyki i słowa, czuła zapachy... Sama nie wiedziała co to znaczy, nie powiedziała nic rodzicom bojąc się że znów ją ukarzą.

Z wiekiem wszystkie jej dziwaczne "Zdolności" stawały się silniejsze, rodzice byli bardzo zaniepokojeni, jednak za bardzo kochali swój skarb aby oddawać go do zakładu.
Gdy miała 12 lat pewnej listopadowej nocy wybiegła z krzykiem z pokoju w środku nocy, pobiegła do rodziców krzycząc i błagając ojca aby nie szedł do pracy na następny dzień, mówiła że widziała jak leży martwy zaś z jego klatki piersiowej wystaje fragment klingi kukri i rękojeść. Tym razem zastępczy rodzice przestraszyli się nie na żarty, ponownie ukarali dziewczynkę (Zamknęli ja w pokoju pod kluczem), postanowili że w najbliższym czasie udadzą się do lekarza.
Dziewczynka była zamknięta w pokoju przez całą noc i kawałek dnia, matka pojawiła się tylko na chwile aby podać jej śniadanie. Młódka jednak nie zdążyła zwrócić na nią uwagi gdyż była zajęta rozmową ze swoją przyjaciółką Ashną, która ponoć była kiedyś mieszkanką tego domu.
Kilka godzin później drzwi do pokoju dziewczynki znów się otworzyły zaś w progu stała zapłakana matka, dziewczynka już wiedziała co się stało... Podbiegła do kobiety i przytuliła się do niej, przez następne kilka godzin płakały.

Matka zapomniała o całej sprawie z zabraniem młódki do lekarza, zwyczajnie bała się że zostanie sama, że odbiorą jej dziecko i zamkną w ciasnym pokoju. Matka Cat otrzymała wszystkie osobiste rzeczy które zostały przy jej mężu, w tym nieszczęsne Kukri które schowała. Dziewczynka w końcu mogła zacząć wychodzić z domu sama, bardzo się ucieszyła gdyż ciągnęło ją do ludzi... Szybko się jednak przekonała że inni nie są tak życzliwi jak jej rodzice, wyzwali ją od wariatek i dziwaczek. Młoda dziewczyna nie poddawała się jednak, znalazła sobie kilku znajomych z którymi grała w przeróżne gry takie jak chowanego czy zbijak. W grze pierwszej była niepokonana dzięki "dziwacznym" zdolnością, niezłą czujnością i niezłymi umiejętnościami związanymi ze śledziem. W przypadku drugiej gry bardzo pomógł jej wrodzony niesamowity refleks i naturalna szybkość.

Rok później Victoria (Zastępcza matka Cat), zaczęła się spotykać z pewnym człowiekiem, dziewczynce jednak mężczyzna nie spodobał się od razu, mówiła że czuje w nim "zło", że nie jest dobrym człowiekiem, samotna matka nie słuchała dziewczynki.
Sama Cat zrezygnowała z bogatego odzienia na rzecz wygodnych spodni i koszulki, po pierwsze w sukience źle się jej grało, po drugie nie chciała odstawać wyglądem od biedniejszych znajomych.

Matka związała się z Wiliamem (konkubentem), można powiedzieć że była od niego uzależniona psychicznie... Byli razem mimo tego iż Wil był osobą agresywną, brutalną i nerwową. Był średnio zamożnym kupcem łasym na majątek wdowy.
Opiekunowie Cat często się kłócili, często o nią, postać dziewczynki przeszkadzała Wilowi gdyż go krytykowała. Zaś Wil wielokrotnie krzyczał na nią, dawał jej kary, czasem nawet bił.
To wszytko tak zapadło w pamięć młódki że każdy kolejny krzyk wywoływał niej poruszanie emocjonalne.

Kiedy dziewczyna skończyła 14 lat stało się coś co odmieniło jej życie, otóż pewnego długiego i ciepłego wieczora miedzy Victorią a jej konkubentem doszło do ostrej sprzeczki (kłócili się wielokrotnie), ta z przerwami trwała dobre kilka godzin, kiedy nastała noc doszło jednak do najostrzejszej wymiany zdań. Słysząc krzyk matki dziewczynka wyszła z pokoju i pobiegła do kuchni, to co zobaczyła zmroziło krew w jej żyłach...
Otworzyła drzwi i zajrzała do ciemnej kuchni, na początku dostrzegła ojczyma trzymał w prawej ręce zakrwawiony nóż, na jego białej zdobionej koszuli było pełno szkarłatnej krwi... Spojrzała niżej, dostrzegła matkę, leżała na ziemi nie ruszała się, jej błękitna suknia nasiąkała posoką.
Mężczyzna spojrzał na Cat, rzekł wówczas cicho - To wszytko twoja wina... To przez Ciebie - wymruczał wyraźnie wściekły, skierował się ku młódce, zaś dziewczynka zaczęła się cofać.
Ojczym naparł szybciej, zrobił długi krok ku niej i ciął nożem na twarz dziecka, przerażona młódka zdołała cofnąć się tylko dla tego że miała niezły refleks i dla tego że ojciec uczył ją jak walczyć... Niemniej na jej czole powstała wąska długa blizna, niedługo później dołączyła jeszcze szrama idące przez nos w dół i głębokie cięcie przechodzące przez lewy policzek. Doszło też kilka ran ciętych na klace piersiowej i rękach.

Dziewczynka uciekała, wbiegła do swojego pokoju i zamknęła drzwi, podeszła do okna, chciała je otworzyć, jednak niestety się jej nie udało. Złapała za krzesło, chciała nim wybić okno, wtedy uniosła wzrok i spojrzała na księżyc w pełni, coś w niej pękło... Nagle wszystkie lęki, złość i smutek urosły do formy tak wielkiej że nie umiała powstrzymać płaszczu, krzyku wściekłości i drżenia. Upuściła krzesło... W głowie poczuła pulsujący ból który rozlał się na cały organizm, niedługo później jej ciało zaczęło się zmieniać... Ze słodkiej dziewczynki zmieniła się w bestie której nikt nie chciał by spotkać...
Chwile później ojczym wyważył drzwi, lecz to co zobaczył zaparło mu dech w piersiach... Zresztą widok szarżującego wilkołaka był ostaniom rzeczą jaką zobaczył w życiu.

Młódka odzyskała zdrowy rozsądek niedługo później, kucała obok strzępów ciała jej ojczyma, o dziwo nie czuła się z tym nawet źle. W formie wilkołaka ruszyła do kuchni aby zobaczyć co z matką usiadła przed nią i zaczęła płakać, sama nie wiedziała kiedy zasnęła, to wszytko było bardzo męczące.

W nocy miała koszmary, w snach widziała bez przerwy ojczyma, pojawiała się też matka, która szeptała łagodnym głosem aby przestała się załamywać, wzięła się za siebie i uciekała...
Co dziwne gdy się przebudziła szepty nie umilkły, dodatkowo czasem zdawało się jej że widzi sylwetki opiekunów... Ojczyma widziała z nożem, matkę miło uśmiechniętą. Dziewczyna tym razem wiedziała że nie widzi istot żywych...

Pozbierała się, wzięła torbę ojca, znalazła w niej kukri, wsadziła tam koce, książkę, trochę jezdnia, przemyła się, wzięła pieniądze które znalazła, przebrała się w koszulkę na podwórko, spodnie i wyszła z domu... Opuściła go na dobre. Niedługo później zaczęto poszukiwania mordercy i zaginionej dziewczynki... Cat zdołała jednak już oddalić się do miasta, z resztą wojsko nie miało zbyt wielu wolnych ludzi, gdyż od pewnego czasu stosunki między hindusami i kolonistami były napięte.

Przez następne lata było ciężko, nie dość że sama ledwo sobie radziła to jeszcze jej zdolności parapsychiczne urosły do tego stopnia że czasem na nie wyklinała, odsunęła się od życia społecznego, pracowała dla kogo się dało, spała gdzie się dało, początkowo "szukanie ludzi" za pieniądze i śledzie ich nie przynosiło zbyt wielu dochodów, często wpadała w kłopoty, zwłaszcza kiedy wykonywała nie do końca legalne zlecania... Wówczas przydało się wszytko czego nauczył ją ojciec. Przydały się też zdolności, zwłaszcza jasnowidztwo, a do tego ze zdumieniem stwierdziła że jej nos stał się bardzo wrażliwy, co również pomagało.
Od czasu pierwszej przemiany zaczęła silniej przeżywać wszystkie uczucia, zaś zjawy matki i ojczyma nachodziły ją niemal cały czas. Ojczym nękał ją głownie w nocy (nie pozwalając jej spać), lub kiedy była smutna lub wściekła, podburzał ją albo załamywał... Matka pojawiała się w każdej sytuacji choć z mniejszą częstotliwością, dawała młódce rady... Prócz tego kłóciła się z duszą ojczyma... Jakkolwiek to brzmi. A dziewczyna musiała słuchać tego. To wszytko sprawiało że z czasem mocniej dziwaczała.

Nie potrafiła się przyzwyczaić do tego co działo się z jej ciałem podczas pełni, dopiero za trzecim miesiącem zaczęła jako tako nad sobą panować, wiedziała co ma robić aby ten dziwaczny szał jej nie opanował...
Widząc jak ludzie na nią reagują zaczęła się ukrywać gdy przemiana się w potwora, nim jednak nauczyła się togo wszystkiego musiała uciekać z 3 kolejnych miast.

Szukając nowych przygód, wybrała się nawet na jakiś czas do Iranu, gdzie zdołała przeżyć tylko dzięki świetnej znajomości angielskiego, żyła tam niecałe pół roku... Bardzo źle wspominała rdzenną ludność, otóż kiedy miała następować pełnia młódka udawała się do mniejszych wiosek, za każdym jednak razem wypędzali ją z widłami, ogniem i słowem swojego boga na ustach. Ludzie postawiali jej tak dotkliwe rany (paskudne poparzenia na plecach, głębokie rany cięte), zaczęła bardzo źle wspominać wszytko co związane z tą religijną ludnością, za każdym razem kiedy widziała znaki Islamu czy też słyszała słowa modlitwy przypominała sobie ten potworny ból i omijała wszytko co z tym związane szerokim łukiem.

Z upływem kolejnych lat przestała traktować swoje zdolności jak przekleństwo, przyzwyczaiła się do nich... Polubiła je, dzięki nim nigdy nie była samotna (zwykle nie zdawała sobie sprawy że gada z duchem), dodatkowo pomagały jej w kontaktach między ludzkich, nauczyła się rozpoznawać kolory aury związane z agresją. Rozpoznawanie aur oraz jasnowidztwo pomagały jej w pracy...
Mimo że wszytko układało się co raz lepiej zdarzało się jej zabić ludzi czy też inne istoty myślące, czasem ze strachu, czasem w czasie szału... Za każdym razem robiła sobie tatuaż aby nie zapomnieć ile grzechów popełniła, i aby następnym razem bardziej uważać.

W końcu zatrzymała się w jednym z większych miast, gdzie zdobyła książkę "Oliver Twist", "pochłonęła" ją niemal tego samego dnia co kupiła. Już wiedziała co chce zrobić... Chciała pojechać do Anglii, aby odwiedzić ojczyznę swoich rodziców i swojego idola.
Niedługo później załatwiła sobie za resztę pieniędzy wejście na statek handlowy płynący do Londynu...

Statek dopłynął bez żadnych komplikacji do celu, zaś przygoda dziewczyny miała się rozpocząć.


Ostatnio zmieniony przez Catharine dnia Czw 04 Mar 2010, 17:57, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Catharine Anderson   Czw 04 Mar 2010, 11:54

Karta jest generalnie bardzo dobra i obrazowo opisuje postać oraz jej przeszłość. Nie zmienia to faktu, że mam jedno pytanie i jedną prośbę:
a)Pytanie-Nikt nie poszukiwał małej córki brytyjskiego wojskowego? Czy w domu nie było żadnej służby, która mogłaby pomóc matce dziewczynki i zaopiekować się nią samą?
b)Prośba-Opisz proszę przy wadzie z symbolami religijnymi, czy Cath boi się jedynie tych związanych z islamem, czy też jeszcze jakiś,

Masz też nieco błędzików, ale nie jest to forum dla wykształconych polonistów, więc nie wpływa to na ogólną ocenę. Opowiedz na moje pytanie, zastosuj się do prośby a dostaniesz ode mnie duży akcept.
Powrót do góry Go down
Catharine

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 22 lata

PisanieTemat: Re: Catharine Anderson   Czw 04 Mar 2010, 16:59

a) Wiec sam ojciec nie żył, zaś jej zapewne szukali jednak młódka niemal tego samego dnia co uciekła opuściła miasto i udała się dalej, jeśli pozwolisz to poprawie to rozpisze troszkę szerzej bo jak wczoraj pisałam to na niektóre rzeczy sił mi już zbrakło ^^"
Samej służby nie mieli, specjalnie nigdy o niej nie pisałam... A czemu jej nie mieli ? Otóż matka bardzo lubiła zajmować się domem, no nie potrafiłaby zdzierżyć tego że ktoś jej przy czymś majstruje... Pracowała tylko jako tłumacz, wiec miała czas na zajmowani się domem,
b) jasne rozpisze, chodziło mi o islam, bardzo źle zapamiętała spotkanie z agresywnymi wyznawcami.

Przeczytam od początku wszytko i jeśli coś zmienię to pogrubię żeby nie było trzeba czytać karty dwa razy, przy okazji spróbuje wyłapać błędy i poprawić, dziękuje.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Catharine Anderson   Czw 04 Mar 2010, 21:30

a)Dobrze, dziękuję;]
b)Tak właśnie myślałem, ale wolałem to mieć przy samej umiejętności, aby nie interpretować nic w niewłaściwy sposób^^

Akcept.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Catharine Anderson   Czw 04 Mar 2010, 21:39

W tym momencie ja nie widzę żadnych błędów (aczkolwiek urocza literówka o śledziach mnie powaliła ;])
Z mej strony również akcept. Życzę miłej gry.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Catharine Anderson   

Powrót do góry Go down
 
Catharine Anderson
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: