Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nicholas Shaddack

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nicholas
Przywódca grupy Corvus
avatar

Profesja : Finansista

PisanieTemat: Nicholas Shaddack   Sro 03 Mar 2010, 19:59

Imię i nazwisko: Nicholas Shaddack (ale w „bliższym” kręgu woli Nick. W środowisku pracy zaś wszyscy zwracają się do niego per „Panie Shaddack”)

Rasa: Demon

Profesja: Finansista (szef grupy Corvus)

Wiek: Bliżej nieznany, z wyglądu koło 24

Lateralizacja: Praworęczny

Statystyki:

Fizyczne
Siła: *
Zręczność: ***
Szybkość: **
Wytrzymałość: **
Społeczne
Charyzma: **
Wygląd: ****
Umysłowe
Inteligencja: ****
Siła woli: *
Spostrzegawczość: **

Umiejętności:
~ Uwodzenie
~ Aktorstwo
~ Finanse
~ Pisanie i czytanie
~ Dowodzenie i zarządzanie
~ Czujność
~ Specjalizacja w walce rapierem
~ Umiejętność walki bronią palną
~ Znajomości

Wady:
~ Słaba głowa
~ Alergia na pyłki brzozy i topoli, która objawia się przewlekłym katarem w okresie pylenia, także na sierść kota, która to ta sama reakcja następuje po okresie dłuższego kontaktu (na przykład dnia), oraz na wszelkiego rodzaju skorupiaki (w potrawach) co może prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego objawiającego się problemami z oddychaniem.

Zalety:
~ Właściciel
~ Bogacz
~ Refleks

Ekwipunek: Rapier o srebrnej rękojeści zbudowanej ze splatających się ze sobą węży; długa, cienka czerwono-czarna fajka; ubiór (preferowany opisany w wyglądzie), do tego często białe lub czarne rękawiczki; pieniądze

Wygląd:

Nick mierzy metr siedemdziesiąt sześć i jest dość szczupłej postawy, ale mimo swojego wyglądu nie bywa mylony z kobietą (zazwyczaj oczywiście, dziwnym trafem, może przez ogólna budowę sylwetki). Jasne włosy - sięgające pasa, często nosi związane z tyłu głowy czarną wstążką zostawiając kilka kosmyków z przodu – gdy rozpuszczone, okalają łagodną twarz, która jest tak nieadekwatna do zawodu, jaki wykonuje, że jest to aż zaletą. Zielono-szare oczy spoglądają bystro i uważnie na świat, można by powiedzieć, że nawet wesoło, ale gdy trzeba potrafią też zmrozić. Nie ma znaków szczególnych poza trochę kobiecą fizys, na które przeważnie gości spokój, nawet uśmiech, ale jego najbliższego otoczenia to już nie zwodzi, bo bardzo ciężko określić jego aktualny humor.
Po domu bardzo często chodzi tylko w bardzo długich szlafrokach, które sobie upodobał jako strój wygodny i ładny (bo swoje cechy wizualne oczywiście musiały mieć, jak i wszystkie rzeczy w jego otoczeniu). Często można go też zobaczyć z długą, czerwono-czarną i cienką fajką w ręku, w której w bardziej prywatnych warunkach, poza tytoniem bywają naprawdę różne rzeczy...
Do pracy lubi ubierać się raczej syntetycznie; wszystko w stonowanych, ciemnych barwach przeważnie czerni, co ładnie kontrastuje z jego karnacją i jasnymi włosami, przez co najczęściej można go zobaczyć w garniturze o kroju troszeczkę dłuższym z tyłu niż z przodu, ale nie na tyle, by był frakiem, i białej koszuli. Jeśli musi być oficjalnie, to jeszcze nosi ciekną czarna kokardkę pod kołnierzykiem. Na zimniejsze dni oczywiście ma wedle zachcianki różne płaszcze czy peleryny bądź czarne bądź w odcieniach ciemnych czerwieni, bo upodobał sobie ten kolor –który zresztą też do niego pasuje.
Nie przepada zasadniczo za okryciami głowy, które zakłada tylko wtedy, gdy tak wypada.

Charakter: Nick ma raczej skomplikowany charakter, a przynajmniej dla tego kto zdążył go poznać nie tylko od strony czysto rozrywkowej. Pracownicy i kontrahencie wiedzą, że mimo jego wyglądu i niezbyt pokaźnych gabarytów, nie jest taki całkiem nieszkodliwy, jakim się zdaje. Potrafi całkiem bez przecięcia i bez schodzącego rozbawienia załatwić nieposłusznym podwładnym dość nieciekawy los. Jego częste rozbawienie i pogoda (które czasem jest spowodowane różnymi ciekawymi substancjami których nierzadko sobie nie żałuje), nie zawsze są oznaką czegoś dobrego.
Mimo wszystko jest raczej bardzo towarzyską osobą, która nie stroni od dobrej zabawy i używek. Jego głównym atutem jest urok, dzięki któremu jest w stanie załatwić wiele spraw z bardzo rożnymi osobami zdając sobie sprawę, że nie zawsze można sprawy rozwiązać lub dojść do porozumienia za pomocą siły (co działa zarówno w stosunku do kobiet, jak i do odpowiednich mężczyzn). Potrafi świetnie grać bardzo wiele charakterów od naprawdę niewinnego i głupiutkiego młodzieńca, po osobę, która conajmniej może potrząsnąć połową londyńskiego undergroundu (nawet jeśli to tylko blef, chociaż ma możliwość rozszerzania swoich kontaktów). Oczywiście w tej całej swojej rozrywkowości nie zapomina kim jest i nie zapomina chronić swoich tajemnic, ale może to też jest tylko jakaś linia kamuflażu? Wie dobrze że nie ma gotowej recepty na wszystko i że czasem wiele spraw jest zależnych od podjęcia ryzyka. Nie ma też problemu z potencjalnym rozwiązywaniem języka przez alkohol, bo ze względu na słaba głowę, nim zdarzy się mu się porządnie upić i przestać myśleć, po prostu przestaje kontaktować z otoczeniem (nie jest jednak na tyle nierozsądny by upijać się na umór w nieznanym sobie towarzystwie). Zawsze wietrzy okazje do interesów, nawet jeśli absolutnie nie daje po sobie tego znać uważając, że różne kontakty bywają niekiedy przydatne.

Historia: Na ziemskim padole przebywa od około czterech lat, aczkolwiek nie od samego początku w Londynie. Traf chciał, że w Cambridge, pięćdziesiąt mil od Londynu, grupa młodych okultystów chyba zbyt się zagalopowała, czego wynikiem było przejęcie ciała jednego z młodzieńców przez czarnego astrala, który nota bene bardzo był z tego faktu zadowolony.
Niczego bardzo przydatnego prócz funkcjonowania wszystkiego w około się nie dowiedział ze wspomnień dawnego właściciela ciała i szczerze, to go to niewiele interesowało, tak samo jak przeszłość tamtego. Bardzo szybko odkrył możliwości nowego ciała i do czego ono może się nadać, nim zgodnie z naturalnymi pobudkami będzie można czynić jakiś chaos i zło między rodzajem ludzkim. Przez chwilę tylko pomyślał na sobie na początku, że były właściciel zdecydowanie nie wykorzystywał swoich naturalnych możliwości.
Szczęśliwy traf tez chciał –jak się dowiedział ze wspomnień – że ów osobnik nie miał za wielu krewnych, a jeśli już ich miał, to dalekich i nie w Wielkiej Brytanii. Co się stało z bliższymi, też dla demona nie miało żadnego znaczenia, dla niego było idealnie, bo nikt mu się w życie wcinać nie będzie i przed nikim nie będzie musiał specjalnie udawać charakteru dawnego bytu.
Szybko obmyślił sobie potencjalne plany siedząc w niedużym, dwupokojowym mieszkanku, które czasy świetności dawno miało za sobą. Wystarczyło na razie zebrać co nieco funduszy, bo jego demonie ‘ja’ średnio mogło znieść lichość otaczających go rzeczy. A kiedy już to nastąpi, poobserwuje środowisko i stwierdzi, co można robić, by robić to, co się lubiło.
Pierwszym interesem był interes wykorzystujący jego naturalne warunki i do tego zaspokajało z natury rzeczy chęć demona do przyjemności. Innymi słowy ówczesny astral zajął się ‘towarzyszeniem’; wedle uznania klienta mógł być panem do ‘towarzystwa’ zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, dla niego naturalnie to nie robiło różnicy, ale ze względu na swój wygląd bywał preferowany przez tych drugich. Swoje poczucie wartości jednak trzeba było mieć i nie wybrał sobie jakiegoś podrzędniejszego domu publicznego, a dzięki temu mógł sobie zarobić przyjemnością, co mu pasowało.
Dzięki temu też poniekąd wszedł w świat ciemniejszych interesów z racji tego, że przez jakiś czas towarzyszył pewnemu... ‘finansiście’, który niekoniecznie wszystko robił legalnie. Ale udawał że go to wcale nie obchodziło. Koniec końców dziwki były od tego, za co im płacono. A jak płacono im tez i za towarzystwo w rożnych miejscach, tym szczególniej że młody demon mógł być dość reprezentatywny jakby go ubrać, dlatego tez bywał w różnych miejscach i zbierał informacje.
Najlepiej było, gdy trafił się właśnie ktoś taki, bo w zasadzie nawet nie trzeba się było specjalnie narobić –nie żeby w ogóle musiał w to wkładać jakieś specjalne chęci – a zarobić się dało dość solidnie mając dodatkowo protektorat domu, w którym urzędował, więc specjalnie o bezpieczeństwo też się nigdy nie martwił. Zresztą na tych szczeblach i za takie ceny to nikomu raczej do głowy nie wpadało.
Dzięki takim cichym obserwacjom, szybko się dowiedział, co i jak się opłaca robić. Wejść do interesów również nie było tak bardzo trudno dzięki koneksjom. Po prostu wiedział do kogo i gdzie się ładnie uśmiechnąć, skoro już bywał w różnych miejscach. Oczywiście, nie zawsze wszystkie jego czyny były opłacalne i nierzadko przyszło mu zapłacić tak czy inaczej, ale był bardzo uparty, więc się nie poddawał w swoich zamierzeniach.
Trafił później do Londynu zmieniając imię i nazwisko na Nicholas Shaddack, by nie było o nim żadnych wzmianek we wcześniejszych dokumentach, które gdzieś tam mogły być, po prostu by mieć w tym interesie czyste konto. Taka nauka zajęła mu dwa lata, ale w końcu osiągnął, co zamierzał, zostając szefem podziemnej grupy Corvus zajmującej się... mało - jeśli nie w ogóle - legalnymi sprawami. Półtora roku niekiedy ciężkiej pracy zaowocowało rozwojem podziemia a jemu zapewniło godne życie, jakiego zawsze chciał, odkąd pierwszy raz pojawił się na ziemi w ciele chłopaka, w jakiejś brudnej piwnicy starego domu. W tym samym czasie również nauczył się władać naturalnie bronią palną, ale szczególnie jakoś nie wiedzieć czemu, upodobał sobie rapier uznając go za coś niemalże fascynującego, dlatego powziął nauki by zgłębić tajniki i nauczyć posłuszeństwa w swojej dłoni. Żeby jednak nie było tak do końca podejrzane, skąd ma pieniądze na swoje zachcianki, jest właścicielem dwóch dobrze utrzymanych i działających burdeli ‘z wyższej półki’, co zapewnia doskonałą przykrywkę, jeśli ktoś chciałby zacząć wnikać w jego życiorys. A te nijak absolutnie nie łączyły się z podziemnymi sprawami, o co osobiście dbał. Dbał, by żaden szczegół nie mógł go zdradzić. Jego i jego organizacji.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Nicholas Shaddack   Sro 03 Mar 2010, 21:55

Akcept, ale pamiętaj, że o efektach działania alkoholu na Twoją postać decydują Mg a nie Ty;]
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Nicholas Shaddack   Sro 03 Mar 2010, 21:57

Ode mnie również akcept. Miłej gry ;]

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nicholas Shaddack   

Powrót do góry Go down
 
Nicholas Shaddack
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: