Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Donatien Monthermer

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Donatien Monthermer   Wto 02 Mar 2010, 00:59

Imię i nazwisko: Donatien Monthermer
Rasa: Demon
Profesja: Arystokrata
Wiek: Nieznany
Lateralizacja: Praworęczny

Statystyki:

Fizyczne
Siła: **
Zręczność: **
Szybkość: **
Wytrzymałość: *
Społeczne
Charyzma: *****
Wygląd: ***
Umysłowe
Inteligencja: ***
Siła woli: **
Spostrzegawczość: **

Umiejętności: Etykieta, aktorstwo, dyplomacja, finanse, taniec, pisanie i czytanie, umiejętność walki bronią palną, specjalizacja w walce bronią palną.

Wady: Konflikt z naturą, podatny na trucizny, chorowity, alergia (mleko).

Zalety: Właściciel, bogacz, powiązania z rodziną królewską, refleks.

Ekwipunek: Strój (łącznie z cylindrem oraz peleryną w słotne dni), czarna laska ze srebrną, okrągłą głowicą, rewolwer (Colt Army Model 1860), pieniądze, jedwabna chusteczka, srebrny zegarek na łańcuszku.

Wygląd: Już na pierwszy rzut oka widać, iż Donatien przy wyborze ciała kierował się nie tylko pozycją społeczną i koneksjami jego właściciela, ale również atrakcyjnością owej "skorupki", którą miał zamiar wypełnić. Nic więc dziwnego, iż mężczyzna ten prezentuje się nadzwyczaj dobrze w każdym odzieniu jak i również bez niego. Jego sylwetka należy do tych szczupłych i niezbyt mocno umięśnionych, które swym wzrostem ani nie ujmują danej osobie zbyt wielu cali ani też nie wywyższają jej przesadnie ponad tłum. Z racji bycia blondynem Donatien ma jasną karnację, która jednak daleka jest od budzącej komentarze nienaturalnej bladości. Jego twarz nie należy może do najprzystojniejszych jakie można zobaczyć na tym świecie (jednym z poważniejszych zarzutów są niezbyt pełne wargi i idący za tym nieco surowy, drapieżny wygląd całego oblicza) jednakże i tak z powodzeniem może służyć demonowi do zwrócenia na siebie uwagi płci przeciwnej (i nie tylko). Popielate pasma gęstych włosów zazwyczaj spływają prostą kurtyną na ramiona owego osobnika, lecz bywa i tak, iż Donatien więzi je za pomocą czarnej bądź srebrnej wstążki. Owe kolory dominują również w jego, zawsze nienagannym i dobrze dopasowanym, stroju. Czerń nadaje wyrazistości i elegancji jego osobie, zaś srebro pasuje idealnie tak do niej jak i do jego szarych oczu. To co danego dnia wdzieje na siebie demon zależy od jego nastroju oraz rzecz jasna planów na dany dzień. Nigdy jednak nie rozstaje się on z nakryciem głowy (zazwyczaj jest to cylinder) oraz z czarną laską o końcówce oraz głowicy wykonanych ze srebra. Również noski jego butów zazwyczaj są okute tym metalem co, o czym przekonać mogli się co poniektórzy żebracy, niekiedy tworzy z nich nieprzyjemną broń. Demon wybrał starannie to ciało, lecz po czasie dostrzegł w nim pewien defekt jakim jest podatność na choroby. By jak najlepiej się od ich ustrzec stara się on trzymać właśnie takie indywidua jak ulicznicy z dala od swej osoby, jeśli nie przy pomocy butów to laski, której twarda gałka już nie raz wylądowała boleśnie na głowie czy karku jakiegoś błagającego o jałmużnę nieszczęśnika. Z tych samych względów mężczyzna zawsze wychodząc z domu zakłada czarne skórzane rękawiczki (porą letnią – jedwabne białe).
Jego ruchy, sposób bycia oraz wysławiania się są odpowiednie arystokracie i nie budzą żadnych wątpliwości co do przynależności mężczyzny do wyższych sfer.

Charakter: Pod względem charakteru Donatien ani trochę nie wychodzi poza przyjęte ramy zachowań demonów. W pełni folguje swej mrocznej naturze i nawet nie stara się jej tłumić. Chociaż oczywiście nie znaczy to, że ma skłonności do wybiegania na ulice z nożem i z dzikim rechotem dźga kogo popadnie. Byłoby to z wszech miar głupie, bezmyślne i szybko zakończyłoby całą zabawę oraz pogrzebało jego plany. A jakie to plany? Och, tego nikt nie wie, bo i mężczyzna ten jest bardzo skrytym stworzeniem i zazdrośnie strzeże swych sekretów i tajemnic. A ma ich wiele, oj tak. Dość powiedzieć, że kilkakrotnie już jego osobę przed skandalem ratowały znajomości i rodzina. Jednakże był to burzliwy, pierwszy rok jego pobytu na Ziemi, gdy zachwycony możliwościami jakie się przed nim pojawiły niemalże się nimi zachłysnął. Teraz działa już rozważniej, podstępnie i mniej jawnie. Knuje skomplikowane intrygi, oszukuje, zwodzi na manowce, a także wykorzystuje (czy to w sposób fizyczny czy też psychiczny). Pomimo zachłanności i pewnego rodzaju uzależnienia od zbrodni jego umysł wolny jest od maniakalnych myśli, które dręczą zazwyczaj obłąkanych morderców i pozostaje on analityczny, spokojny. Nie spieszy się ani nie niecierpliwi, podążając wolno acz nieubłaganie do obranego przez siebie celu. Jest w tym niezwykle wytrwały (by nie powiedzieć uparty). Osoby, które miały nieprzyjemność poznać go częściowo od tej prawdziwej strony zazwyczaj określały go takimi przymiotnikami jak hedonista, sadysta, sodomita, morderca, gwałciciel. Lecz nie trwało to nigdy zbyt długo. Obelgi (o ile można to nazwać obelgami... wszak czyż nie była to prawda?) nie są w stanie urazić dumy demona. Niemniej dla własnego dobra należy takiego delikwenta o niewyparzonym języku uciszyć. A gdy taka potrzeba zaistnieje Donatien ani przez chwilę się nie waha i nie przebiera w środkach. Na co dzień jednak jest to osobistość niezwykle mile wdziana w kręgach towarzyskich. Ujmujący, czarujący mężczyzna o tajemniczym uśmiechu i bystrym spojrzeniu potrafi tak wkraść się w łaski dam i uraczyć je trafnymi komplementami jak i dołączyć do poważnej politycznej dysputy dżentelmenów. Sam będąc jednym z nich doskonale zna etykietę i stosuje się do wszelkich zasad i swoistych rytuałów panujących na salonach i w klubach.

Historia: Dzieje Donatiena są i długie i krótkie, w zależności od tego na co chcemy spojrzeć i co prześledzić. Sam pobyt demona na Ziemi trwa zaledwie nieco ponad rok, lecz jest istotą zapewne o wiele starszą, zaś jego ciało ma lat dwadzieścia jeden. Jako, iż historia dotycząca pobytu Donatiena w Wielkim Astralu Czarnym nie ma dla niego żadnego znaczenia (głównie dlatego, że jej nie pamięta) i nie wpływa na to co mężczyzna potrafi tu, na Ziemi nie będziemy w ogóle brać jej pod uwagę. Skupimy się natomiast na ciele, które jeszcze do niedawna zajmowała ludzka jaźń, prawdziwy Donatien Monthermer. Jego osobowość jednakże jest tak samo nieistotna w tej całej sprawie, toteż nie będziemy jej zgłębiać.
Ów osobnik można by powiedzieć, iż w czepku się urodził. Nie każdemu dany jest tak dobry start – w rodzinie arystokraty, hrabiego i lorda zasiadającego w Parlamencie. Chłopak wiódł spokojne, dostatnie życie, rozpieszczany przez służbę, ale i zaganiany przez hordy prywatnych nauczycieli do nauki. Otrzymał dobre wykształcenie w dziedzinach jakie znać winien każdy młodzieniec z bogatego domu. Ku niezadowoleniu jego ojca nie interesowała go jednak polityka i ani myślał iść w jego ślady. Jako rozpieszczony jedynak i wielki lekkoduch przywykł do dostawania wszystkiego bez żadnego wysiłku i pracy. W wieku czternastu lat dostał wymarzony rewolwer i odpowiedniego nauczyciela, który miał zaznajomić go z podstawami jego używania. Szybko stał się on (rewolwer, nie nauczyciel) obsesją młodego panicza i hrabia Monthermer musiał zagrozić mu zabraniem broni by Donatien opanował się i skupił również na innych sprawach. Na cóż jednak mu się zdała ta umiejętność w walce z demonem? Na nic całe te wielkie pieniądze, królewska krew w rodzinie (od strony matki) i mistrzowskie zdolności strzeleckie. Oto był człowiek... i nagle go nie ma.
Nasz drogi demon rozpoczął swe nowe życie w dość nierozważny sposób – zabijając na wstępie ulubionego psa panicza, co niemal od razu go zdemaskowało. Szczęśliwie wyszedł z tego całego zdarzenia obronną ręką. Przyswajając sobie od razu zwyczaje i informacje o wcześniejszym „lokatorze” nie było trudno wejść w jego rolę. Niemniej władza jaką miał nad nim stary hrabia była niezwykle... niewygodna. Nic dziwnego, więc, że pewnego dnia ojciec Donatiena zginął w „tragicznym” wypadku. Z racji pełnoletności młodego hrabiego cały majątek z miejsca przeszedł w jego ręce. Jego matka pozostała w ich domu, na jego utrzymaniu. Co prawda kobieta ta niezwykle go mierzi i denerwuje jednakże śmierć drugiego rodzica mogłaby skierować podejrzenia na jego osobę. Poza tym bywa przydatna, gdy przychodzi do uruchomienia rodzinnych kontaktów by wygrzebać go z kolejnych niewygodnych sytuacji. Mężczyzna stara się jej unikać, gdyż ta jakimś szóstym zmysłem zdaje się wyczuwać zmiany jakie zaszły w jej ukochanym synu i z niepokojem wodzi za nim zmęczonym, smutnym wzrokiem.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
 
Donatien Monthermer
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: