Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kolumna Nelsona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Kolumna Nelsona   Sro 03 Lut 2010, 18:40

Kolumna ta licząca sobie pięćdziesiąt pięć metrów stanowi sam środek placu i jest widoczna ze wszystkich jego miejsc. Na jej szczycie rzeźba admirała Nelsona spogląda groźnie na kłębiących się w dole ludzi. U podstawy kolumny znajdują się cztery posągi lwów oraz cztery płaskorzeźby przedstawiające zwycięstwa Nelsona pod Trafalgarem, Kopenhagą, Aboukirem i St Vincent. Jest to bardzo charakterystyczny punkt dzięki czemu stał się on popularnym miejscem spotkań.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Snake

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 30 lat

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Wto 09 Mar 2010, 18:57

Pojawiając się na placu postanowił postanowił oderwać się na chwilę od udoskonalania techniki śledzenia na rzecz chwili poznawania miasta z tej jaśniejszej strony. Skierował się w stronę pierwszego rzucającego mu się w oczy obiektu, wysokiej Kolumny, z człowiekiem, o którym jak do tej pory jeszcze nie słyszał, siedzącym na szczycie. Zbliżał się powoli lawirując między ludźmi przemieszczającymi się bezwładnie po placu. Kiedy dotarł w końcu do podnóża cokołu ten zdał mu się wiele większy, niż widziany z daleka. Kiedy ogrom cokołu przestał go już uderzać jął się rozglądać za jakąkolwiek tabliczką tłumaczącą zasługi ukolumnionego osobnika.

Płaskorzeźby przedstawiające między innymi ludzi w mundurach zrodziły podejrzenie że osobnik był Wojskowym, lub kimś podobnym, zaczął obchodzić powoli kolumnę przyglądając się z uwagą płaskorzeźbom, zerkając jedynie chwilami na pilnujące kolumny lwy.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Pią 12 Mar 2010, 23:09

Obchodząc tak kolumnę i oglądając owe dzieła sztuki w postaci płaskorzeźb Snake nie wzbudzał niczyjego zainteresowania. Była to czynność jak najbardziej normalna i nie nasuwajaca na myśl żadnych podejrzeń, toteż każda osoba mijała Indianina nawet nie zaszczycając go spojrzeniem. Wszak miały własne zajęcia i ciekawsze sprawy niż obserwowanie cudzoziemca, czyż nie? Jedna kobiecina w średnim wieku jedynie przyjrzała się mężczyźnie nieco dłużej z malującą się na twarzy fascynacją. Była to taka fascynacja jaka pojawia się, gdy widzimy coś okropnego, obrzydliwego, a mimo wszystko nie możemy odwrócić wzroku. Zaraz jednak owa dama ruszyła w swoją drogę zapewne w obawie, że właściciel brzydkiej twarzy dostrzeże jej spojrzenie.
Ktoś jednak naprawdę zainteresował się osobą Indianina. Gdy mężczyzna wyszedł zza rogu podstawy jego oczom ukazała się sylwetka sporego, burego psiska, które z wywieszonym jęzorem stało na jego drodze i wbijało piwne ślepia w jego osobę. Co ciekawe stworzenie to o skołtunionej sierści i dość dzikim wyglądzie poczęło merdać radośnie ogonem na widok pachnącego chili osobnika jakby znało go bardzo dobrze i rozpoznawało. O pomyłce nie mogło być mowy, gdyż w bliskim otoczeniu Snake'a akurat nikt się nie znajdował, a i dość bystre ślepia wyraźnie patrzyły właśnie na niego.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Snake

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 30 lat

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Sob 13 Mar 2010, 00:48

Psa dostrzegł niemal od razu gdy pojawił się w pobliżu, o ile bezpański pies nie wydawał mu się niczym dziwnym, o tyle bezpański pies przyglądający się mu w dziwny sposób był już nietypowy. Odwrócił się w stronę czworonoga, cofając się jednocześnie o pół kroku. Jedną ręką uchwycił ostrożnie rękojeść noża wsadzonego za pasek, drugą wystawił przed siebie, jak gdyby osłaniając się przed ewentualnym atakiem. Umysł oderwany od kontemplacji kolumny reagował błyskawicznie, lustrował psa wzrokiem, starając się przypomnieć czy widział gdziekolwiek podobnego stwora.
Ugiął nogi w kolanach jakby szykował się do uniku, nie spuszczając wzroku z "potwora" cofnął się jeszcze o pół kroku, nóż pozostawał za pasem, zdawał się czekać na rozwój wypadków, nogi prawie same zaczęły cofać się o kolejne kilkanaście cali.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Nie 14 Mar 2010, 21:22

Zwierzę natomiast nie przejawiało żadnych oznak agresji czy wrogości. Długi ogon rytmicznie bujał się na boki, lewo, prawo, lewo, prawo... Oklapnięte uszy psiska natomiast nie były ani stulone ani choćby trochę cofnięte w tył, wręcz przeciwnie - czujnie postawione świadczyły o żywym i radosnym zainteresowaniu osobą Indianina. Kudłada istota postąpiła krok za mężczyzną i wydała z siebie krótkie szczeknięcie połączone z nieco żywszym merdaniem, nie pozwalając na zwiększenie między nimi dystansu.
Kilka osób zwróciło zaciekawione twarze w stronę skąd doszedł ich dźwięk. Psy nie były żadnym nadzwyczajnym zjawiskiem w mieście, lecz osobnik, którego najwyraźniej kudłate psisko uznawało za właściciela, zachowywał się co najmniej dziwnie w stosunku do swego pupila. Nikt nie miał zamiaru, rzecz jasna, zwracać na to jakiejś większej uwagi i komentować, bo i co kogo to tak naprawdę obchodziło? Każdy może wyczyniać swe swoim zwierzakiem co chce, o ile nie robi mu krzywdy... chociaż wielu i to nie przeszkadzało.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Snake

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 30 lat

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Nie 14 Mar 2010, 23:46

-Zaraz zaraz, kto cię tu przysłał- rzucił wpatrując się czworonogowi w oczy. - Pasowało by Cię wziąć, wypatroszyć i odesłać właścicielowi.- Korciło go żeby wyjąć nóż i rozwiązać problem na miejscu. Czując jednak spojrzenia kręcących się w pobliżu ludzi rozluźnił się lekko, obie ręce wróciły w neutralną pozycję, ostrze pozostało niewzruszone za pasem, przynajmniej na razie. Indianin rozejrzał się wokół szukając w pobliżu ustronnej, ciemniej i niezwracającej uwagi uliczki, znalazłwszy takową zwrócił się na powrót w stronę psa. -Psie, co ja mam z tobą zrobić?- wzruszył ramionami, wyprostował się i skierował w stronę upatrzonej uliczki, idąc kroki stawał powoli, zerkał od czasu do czas na psa. Z każdym krokiem pogwizdywał cicho, pragnąc najwyraźniej pociągnąć zwierzę za sobą.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Pon 15 Mar 2010, 22:51

Pies nie odpowiedział... Widocznie nie zrozumiał pytania. Jednakże na dźwięk głosu Indianina zareagował jeszcze żywiej i radośniej, pokręcił się w prawo i w ledwo, merdając ogonem jak oszalały. Powtórnie z jego gardzieli wydobyło się krótkie szczeknięcie, lecz tym razem nikogo to nie zainteresowało. Jedno z jego kudłatych uszu zwróciło się na chwilę w bok jakby stamtąd doszedł zwierzęcia jakiś ciekawy dźwięk, delikatny ruch nosa, błyszczące, wpatrzone w dal ślepia oraz ogólny bezruch futrzastej kreatury świadczyły o niezwykłym zainteresowaniu owym dźwiękiem. Cokolwiek to jednak było najwyraźniej słyszał to tylko ten przedstawiciel psiej rasy. Zaraz jednak jego uwaga ponownie skupiła się na postaci śniadego mężczyzny o egzotycznej urodzie. Ruszył ufnie i niezwykle żwawo za nim, nie przestając merdać długim ogonem. Ciemna uliczka nie budziła lęku ani żadnych podejrzeń zwierzęcia. Bo i czemu by miała? Najwyraźniej czuł się bezpieczny przy swoim "właścicielu".

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Snake

avatar

Profesja : Łowca nagród
Wiek postaci : 30 lat

PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   Sro 17 Mar 2010, 17:59

Krocząc powoli dotarł ostatecznie do upatrzonej wcześniej uliczki, ostatni rzut oka na ludzi w pobliżu. Zagwizdał jeszcze raz, pociągając psa za sobą. Kiedy już znalazł się poza wzrokiem potencjalnych ciekawskich ludzi przykucnął zwracając swe pokiereszowane oblicze w stronę przybłędy. W oczach czerwonoskórego pojawił się dziwny płomień, patrzył na psa pełnym może podejrzliwości? może nienawiści wzrokiem? Prawdopodobnie tylko on sam był w stanie określić o czym myśli, nie zmieniało to faktu że jego wzrok mógł budzić niepokój, całe szczęście że pies zdawał się tego nie rozumieć. Wąż wyciągnął jedną rękę w stronę psa, jakby starał zachęcić go do podejścia, jego plany zdradzała jednak ręka druga. To właśnie lewa ręka sięgała w tej chwili do plecaka po sznur. Gdy tylko pies zbliżył się zaatakował. Błyskawicznie okręcił psa sznurem, uniemożliwiając mu jakikolwiek ruch. Skrępowane zwierze powędrowało pomiędzy poły znalezionej w pobliżu lnianej płachty, popiskując cicho, tak przynajmniej to brzmiało.

Trzymając psa zawiniętego w płachtę ostrożnie, przemykając bocznymi uliczkami kieruje się do mieszkania
[zt]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kolumna Nelsona   

Powrót do góry Go down
 
Kolumna Nelsona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Lewy brzeg Tamizy :: Trafalgar Square-
Skocz do: