Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Piekarnia "Rogal"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Hound




PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Czw 08 Kwi 2010, 10:55

Hound zagubił się na moment w tej fali uprzejmości, jakie w tak niebywale krótkim czasie wydobyły się z ust damy tak licznie. Zaraz jednak odzyskał rezon, czując się mile zaskoczony nieoczekiwaną pochwałą.
- Ależ nie ma pani za co przepraszać! To przyjemność móc pomóc damie. - odparł, obdarzając ją uśmiechem i jednocześnie kłaniając się lekko.
- ...Choć słowo „pomoc” jest chyba jednak zbyt szumne w tym wypadku. - dodał jakby trochę do siebie - Mimo to rad jestem, że nic się pani nie stało. - dokończył wracając do poprzedniego tonu. Zauważył, że to dziewczę, które przed chwilą weszło zajęło jego kolejkę. Ale oczywiście młodej dziewczynie nikt nie będzie robił wstrętów... Niekontent najpierw Hound doszedł jednak do wniosku, że właściwie to może i lepiej.
Powrót do góry Go down
Victorie

avatar


PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Czw 08 Kwi 2010, 22:10

Victorie rzuciła przepraszające spojrzenie w stronę bohaterskiego mężczyzny. Może tylko jej się wydawało, że na moment na jego twarzy zagościł grymas niezadowolenia. Nic dziwnego - zajęła jego miejsce w kolejce, ale jej zdaniem usprawiedliwiała ją chęć do jak najszybszego opuszczenia piekarni i dziwne rzeczy, które miały tutaj miejsce. Może kiedyś będzie jej wdzięczny za te kilka chwil zwłoki? Może ten moment sprawi, że oszuka swoje przeznaczenie i być może zmieni swój los na lepszy? Wzdrygnęła się, kiedy przyłapała się na tym, że zaczyna myśleć jak starzy Cyganie, głęboko wierzący w te wszystkie mistyczne sprawy. Tyle czasu żyła otoczona ich tajemnicami, tyle razy słyszała wróżby z talii kart i wszystkie prorocze mądrości, że teraz zaczęła je powtarzać. Wstydziła się tych starych nawyków i przyzwyczajeń. Chciała stać się nową osobą, przestać żyć w cieniu wspomnień.
- Może być morela. - zdecydowała szybko. Chyba nawet nigdy nie miała okazji skosztować tego owocu, a przynajmniej nie potrafiła sobie przypomnieć, kiedy ostatnio go jadła. Jednak jej, podobnie jak tym, którym zamierzała zanieść kosz pyszności, z pewnością było wszystko jedno.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Nie 11 Kwi 2010, 22:19

Brwi mężczyzny nieznacznie powędrowały ku górze, lecz jako, iż nie zwykł zastanawiać się nad wyborami klientów i dyskutować o ich preferencjach, a już na pewno nie utwierdzać się w ich raz podjętej decyzji (a nuż zrezygnują w ogóle z czegokolwiek po dłuższym namyśle), sięgnął pod ladę po spore kartonowe pudełko. Złożył na jego dnie cieniutki niczym kalka papier, po czym zaczął z jednej z półek poprzez papierową serwetkę garściami przenosić świeżutkie rogaliki do przygotowanego opakowania. Układał je w środku dość starannie, dbając o to, by się za bardzo nie zniekształciły. Co prawda to by nic nie zmieniło w smaku, jednakże wiedział nie od dziś, że wygląd wypieków odgrywa nie tak znowu małą rolę. W zasadzie to wręcz kluczową w momencie, gdy klient przed szybą piekarni ani nie może posmakować wypieku, ani też poczuć jego zapachu. Wtedy też czekoladowy zygzak na ciastku czy piękna, krągła wisienka stanowią nie tylko ozdobę, ale i wabik na wszelkich łasuchów. Piękno zawsze przyciąga ludzi.
- Proszę bardzo, Panienko. - Pulchne, duże dłonie spoczęły na zamkniętym pudełku i delikatnie poklepały jego wieko. - Za to wszystko należą się trzy szylingi i dziewięć pensów.
Niezwykle miły uśmiech i głos słodki jak miód zapewne miały na celu złagodzenie tej informacji.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Lucrecia

avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Dziewiętnaście lat

PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Sro 14 Kwi 2010, 01:21

Przyciągnęła dłoń do twarzy i przejechała palcami po policzku, zerkając na mężczyznę spod wachlarza czarnych jak smoła rzęs. Robiąc uroczą minę, przekręciła delikatnie głowę i po raz kolejny posłała 'wybawcy' wdzięczny uśmiech. Zmarszczyła jednak delikatnie, równiutkie brwi na słowa mężczyzny.
-Ach, ależ proszę pana! Pomoc, to pomoc. Nie ma znaczenia, jakich rozmiarów. Naprawdę jestem rada, że spotkałam takiego dżentelmena na swojej drodze. Proszę, niech pan nie umniejsza swoich zasług.
Zakończyła, pewnym siebie głosem, opierając prawą dłonie na biodrach, przenosząc jednocześnie ciężar ciała na lewą nogę. Cóż.. Nie wyglądała już w tej chwili jak panna w opałach. Lucrecia miała to do siebie, że wcale nie była taką niewinną, słodką niczym miód kobietką, której najlepiej wychodzi gwałtowne rumienienie się i bycie 'damą w opałach' czekającą, by uratował ją bogaty książę. Oczywiście nigdy nie miała nic przeciwko. Rumiane lica, chętne poddawanie się opiece urokliwych mężczyzn, załamywanie rączek nad rozlanym mlekiem... Wychodziło jej wprost cudownie.
Jednakże, miała w sobie coś takiego (i nie chodzi w tym momencie o niespożytkowaną energię), co sprawiało, że z potulnego kociaka zmieniała się w... Porównanie jej w tej chwili do walecznej lwicy, byłoby mocną przesadą, ale z pewnością potrafiła używać pazurków.
Niue zmieniało to z pewnością poglądu na całokształt wdowy Walles, jedynie delikatnie sugerowało, że ze zdaniem tej młodziutkiej panienki trzeba się chociaż odrobinę liczyć.
Westchnęła w duchu, zerkając jednocześnie na dziewczynę, która właśnie zakupiła pyszności u cukiernika. Po chwili zerknęła ponownie na rozmówcę i dyskretnie zerknęła na pyszna eklerkę leżącą na talerzyk. Szybko skontrolowała czy, aby na pewno żaden z przedmiotów wokół nich, nie począł zmieniać miejsca.
-Niech mi jednak pan wybaczy, bo jak widzę oderwałam pana od pańskich zajęć. Nie miałam zamiaru sprawiać panu, kłopotów i zajmować czasu.
Powrót do góry Go down
Victorie

avatar


PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Nie 18 Kwi 2010, 20:12

Ciemne brwi Victorie powędrowały do góry, gdy usłyszała cenę za jeden zwykły koszyk rogali z nadzieniem morelowym. Zaklęła siarczyście pod nosem, jak nie przystaje tak młodej panience. Cóż, nie wypada teraz zrezygnować z zakupu, kiedy dobroduszny piekarz specjalnie dla niej delikatnie ułożył je w pudełku, aby się nie zgnotły. W drobnej dłoni przeliczyła monety. Z rozgoryczeniem stwierdziła, że do następnego pokazu będzie chyba musiała żyć wyłącznie o chlebie i wodzie, a o wypatrzonej wcześniej barwnej chuście z targowiska mogła zapomnieć. Pewnie Joe, asystent maestra, jak nic wyłaje ją jak nieposłuszne dziecko za przepuszczanie pieniędzy na bezsensowne przyjemności. Miała kupić sobie strój do planowanego przedstaienia, a i tak była już u niego zadłużona...
Trudno. Pocieszała się tylko tym, że pieniądze mają służyć ludziom, a ich przeznaczeniem jest wydawanie. Z grymasem imitującym uśmiech rzuciła odliczoną kwotę na blat lady i podziękowała piekarzowi. Delikatnie podniosła pudełko z pysznościami i taktownie pożegnawszy się z zebranymi, opuściła lokal, klnąc w duchu na własną rozrzutność.

ZT
Powrót do góry Go down
Lucrecia

avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Dziewiętnaście lat

PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   Wto 25 Maj 2010, 00:49

Zrobiwszy co miała zrobić, zerknęła na pusty talerzyk. Obeszło się już bez krzyków i kłopotów, a także ciągłego męczenia ze strony irytującego ducha, jak sądziła dziewczyna. to z pewnością nie była paranoja z jej strony, a przynajmniej tak wolała na to patrzeć. Zapłaciwszy karczmarzowi z uśmiechem na buzi wyszła z cukierni, rzucając jedynie ostatnie delikatne skinienie w stronę jej wcześniejszego wybawcy. Bardzo miły człowiek. Ach gdyby więcej takich zamieszkiwało Londyn.
Westchnęła gdy opuściła pomieszczenie. Otwarła parasolkę i powoli ruszyła przed siebie. Aura nie była najpiękniejsza, toteż rozsądnie skierowała się w stronę swojego przytulnego mieszkanka. Moknięcia, jak na jeden dzień zdecydowanie wystarczy, a i przygód już dzisiaj nie potrzebuje.

<zt>
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piekarnia "Rogal"   

Powrót do góry Go down
 
Piekarnia "Rogal"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarnia "Latte"
» Opowiadanie "Uczeń" cz.2
» Kuchnia "Snorche"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Lewy brzeg Tamizy :: Fleet Street-
Skocz do: