Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Anastasyia Komarova

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anastasyia

avatar

Profesja : Prostytutka
Wiek postaci : 24 lata / wygląda nieznacznie młodziej

PisanieTemat: Anastasyia Komarova   Sob 15 Maj 2010, 21:09

Imię i nazwisko: Anastasyia Komarova

Rasa: Wampir.

Profesja: Prostytutka. Właściwie to "latawica luksusowa", jak lubią ją określać panowie londyńscy.

Wiek: Po świecie wałęsa się już 24 lata, po śmierci w wieku lat 19.

Lateralizacja: Praworęczna.

Statystyki:

Fizyczne
Siła: ***
Zręczność: ***
Szybkość: **
Wytrzymałość: *
Społeczne
Charyzma: ****
Wygląd: ****
Umysłowe
Inteligencja: ***
Siła woli: *
Spostrzegawczość: *

Umiejętności: czytanie i pisanie, broń improwizowana, uwodzenie, taniec, aktorstwo, znajomości, etykieta, lingwistyka (rosyjski).

Wady: biedak, konflikt z naturą, strach (czy raczej niechęć) przed symbolami religijnymi.

Zalety: wzbudzanie zaufania, wyostrzony węch.

Ekwipunek: Niewiele nosi przy sobie, obywając się z ekwipunkiem towarzyszy bądź miejsca, w którym przebywa. Do rzeczy jednak, które bezwzględnie ma ze sobą wszędzie należy flakonik ulubionymi perfumami, róż i karmin do ust, listki mięty w malutkiej sakiewce i wachlarzyk w kolorze głębokiej zieleni ozdobiony wąziutką czarną tasiemką. Z przyczyn poniekąd niezależnych zaopatrza się także przezornie we flakonik (nieco większy) pełen po brzegi absyntu, w który aptekarz po znajomości wkrapia szczodrze laudanum.

Wygląd: Do stojącej z dumnie wyprostowanymi plecami bardzo smukłej kobiety wzrok przyciąga jej magnetyczny urok z jakim stoi, chodzi, siedzi czy leży, być może nieodpowiedni dla jej zawodu. Ze smukłej twarzy o czystej, choć przeraźliwie bladej cery wyziera władcze, zachłanne spojrzenie odbijające w zimno fioletowych tęczówkach jej zaborczy, próżny charakter. Co jednak nie ma znaczenia po rzucie okiem na jej pełne, wydatne usta wygięte w pewnym siebie uśmiechu, bardzo kuszące. Choć cała jej twarz i ciało jest blade niczym u rekonwalescentki, poczuwa się do obowiązku barwienia ust i policzków karminem i różem, jak na dziwkę przystało. Na smukłe ramiona i pełne piersi uściskiem gorsetu jeszcze uwydatnione aż do przyjemnie krągłych pośladków opada rzeka prostych kruczoczarnych włosów, pięknie kontrastujących z jej białą cerą i jasnofiołkowymi oczami.
Ubrana zwykle w wąskie, mocno wydekoltowane suknie w żywych, często jasnych kolorach na znak buntu przeciw szarości Londynu, który jedynie po kryjomu ma do zaoferowania tak piękne usługi, które sama ma okazję świadczyć. Suknie te mają zwykle także wycięcie na plecach w kształcie V zwężającego się nad biodrami. Ukazuje ono znak fachu kobiety, 'markę' biegnącą od lewego obojczyka przez całe plecy do prawego uda, przedstawiającą ciernistą łodygę róży zwieńczoną tatuażem kwiatu nad mostkiem kobiety.
Oprócz jej niewątpliwie trochę niecodziennej urody, tym co przyciąga do niej mężczyzn jest magnetyzm jej dotyku. Już co najmniej kilka dziesiątek mężczyzn zarzekała się, że pod dotknięciem jej przeraźliwie zimnej skóry czuje się jakby elektryczne dreszcze. Cóż, dziwactwo nigdy nie zauważone przez samą kobietę, być może kolejny wymysł.

Charakter: Zapracowała sobie na tytuł "latawicy luksusowej", tak? A więc oczywiście spełnia wszystkie standardy zawodu dotyczące znajomości tematu. Wyjątkowość wyróżniająca Anastasyię z tłumu polega na jej władczości, próżności i wielkiej dumie. Pewność siebie pozwala jej na swego rodzaju "dobór" klientów stosownie do jej woli i nastroju. To, czy akurat potrzebuje pieniędzy nie gra aż tak wielkiej jak u innych panienek roli - prostytucja była rozwiązaniem pożytecznym oraz przyjemnym po 'przejściu' na wampiryzm.
Zwykłą dziwką nie jest też ze względu na swą inteligencję. Nie ma co prawda wiedzy książkowej ani obycia towarzyskiego, ale jest bystra i elokwentna. Mimo braku wykształcenia, rozmowa z Aną nie musi się skończyć po dwóch wymienionych zdaniach. Chyba, że wąpierzyca zdąży wcześniej urazić rozmówcę swą bezpośrednią w szczerości żywiołowością. Już niejedna mama radziła jej napisanie dzieła "Obrażanie ludzi za pomocą nie więcej niż pięciu sylab". Nie rozważała tego nigdy, zbytnio ceniąc sobie oryginalność swej osobowości. Co nie przeszkadza jej w zdobywaniu wielu klientów, nawet z wyższych sfer, przyciągniętych jej nieuległą naturą i trzeźwo myślącą, możliwie niezależną (co przecież nie przystoi damie) postawą.

Historia: Z ojca Rosjanina i matki Angielki na uchodźstwie narodziła się Anastasyia Komarova, dla czystej wygody przechrzczona w rodzinie na Anę. Na świat przyszła w mieścinie co najwyżej niewielkiej na północnym zachodzie Imperium Rosyjskiego, gdzie mieszkała wraz z ojcem (matka zmarła przy porodzie) przez okres niemal trzech lat. Ojciec dziewczynki jako dorywczo zaciągany żołnierz w międzyczasie chwytający się wciąż powszechnych na wszystkich terenach zalesionej i rzadko, szczególnie na północy, zaludnionej Rosji ciężkich robót fizycznych (mianowicie drwalstwa, rzadziej niezdarnej ciesiołki) wychował córkę nieudolnie, z konieczną pomocą kilku wiekowych kobiet, które jeszcze zbyt silnie opierały się przed odejściem z tego świata. W pierwszych latach XIX wieku Ana przeniosła się (z ojcem, którego wołała lepsza, cieplejsza robota i jedzenie) na tereny Królestwa Polskiego będącego z Rosją w unii personalnej jako dziesięciolatka. W warunkach określanych łagodnie jako surowe spowodowanych skrajnym ubóstwem chromego ojca spędziła prawie pięć lat w okolicach Kalisza sprawując nad nim czułą, choć nieudolną opiekę aż do momentu śmierci staruszka jako wciąż krzepkiego, choć jedynie umysłem pięćdziesięciolatka. Osierocona w wieku lat niespełna siedemnastu Anastasyia spędziła samotne, zimne i głodne kilka miesięcy wędrując na zachód, gdzie słyszała, że za rządów królowej Wiktorii Anglia prosperuje znacznie lepiej niż cały poznany dotąd przez nią świat (nie miała pojęcia gdzie na mapie leży jej ojczyzna, co więc mogła powiedzieć o Wyspach Brytyjskich, o których nie wiedziała nawet, że są wyspami?). Ucieczka przed ogarniętą smutkiem niewolą narodu polskiego między którego szeregi los rzucił Anę trwała długo. Koniec końców nie pamięta nawet, jak trafiła do Anglii. Wykształciwszy mistrzostwo w wydalaniu z umysłu i ciała nieprzyjemnych wspomnień wraz z dwutlenkiem węgla, młoda kobieta "zapomniała" upokorzenia żebraczego życia na ulicach, spania w rynsztokach, w końcu sprzedawania własnego ciała komukolwiek, gdziekolwiek i za cokolwiek. W desperacji nie wahała się, nie nauczona jeszcze przez życie szacunku do siebie i dumy.
Miała wtedy dziewiętnaście lat. Umiała mówić za siebie, sama się ubrać, w końcu także obronić, nawet już po mistrzowsku wykorzystać urodę dla korzyści materialno-cieplnych. Ze zdecydowanie przejaskrawionym obrazem Londynu w nieco naiwnym jeszcze przez doświadczenia umyśle, gorzko zawiodła się zderzeniem z szarym, brudnym, głośnym i biednym City. Statusem majątkowym jak reszta tłuszczy londyńskiej zbliżona do myszy kościelnej, Ana szybko z braku innego wyjścia poszerzyła (znowu) grono 'panienek lekkich obyczajów'. Co dziwne, trafiła do zamtuza w Soho, zamiast uliczki w Whitechapel. Może to swym uporem i niezwykłą żądzą lepszego życia zasłużyła sobie na tę lepiej sytuowaną (finansowo i intelektualnie) klientelę 'od razu'...? Może, nie zdążyła się nad tym zastanowić. Dopadła ją nieznana jej choroba, zapewne złapana od któregoś z klientów zamtuza. Nawet lekarz nie zdążył stwierdzić czy to (najbardziej prawdopodobny według konowała) syfilis czy 'coś innego'.
Cóż, to 'coś innego' po kilku tygodniach złożyło wysoką czarnowłosą dziwkę w grobie. Ona jednak zbyt serdecznie przyjaźniła się z tym światem, by tak szybko po zaznaniu względnego szczęścia go opuścić na rzecz przybocza kostuchy. Obudziła się więc w sposób co najmniej paradoksalny dla nauki, religii i zdrowego rozsądku, ssana głodem krwi ludzi takich, jakim sama była przez prawie dwadzieścia lat. Kładąc się do spróchniałej trumienki ledwie potem przysypanej ziemią, wstała wbrew zdrowiu rozsądku bez większych problemów, wyłamując spore dziury w pokrywie spróchniałej, wilgotnej trumny liczącej sobie prawie kilkadziesiąt lat. Pragnienie krwi, które ją ocknęło było zagadką dla Any, trzymanej z dala od nauk tajemnych, budziło w dziewczynie niepewność, obrzydzenie i przede wszystkim strach. Potwornie zagubiona wśród ciepłych, rumianych żywych, w których arteriach tak kusząco pulsowała karmazynowa posoka, którą nagle zaczęła postrzegać wyraźniej i bardziej odruchowo niż choćby twarz przechodniów, przez pierwsze pół roku po prostu "kaleczyła", a spijając z żył jedynie ilość dorównującą malutkiej piersiówce (zbyt mało siły, wprawy i sprytu mając, by ukryć porządne morderstwo i odegnać podejrzenia), delikwenta zostawiając przy życiu (ledwie, bo ledwie, ale przy życiu) w ciemności, co zostało zauważone ledwie kilka razy, gdy jakaś parka bobbych znajdywała takiego "zimnego", bladego człeczynę, co to wstać o własnych siłach jeszcze nie może. Dostało im się za rzekome pijaństwo do nieprzytomności, kilku "szaleńców" skazano za "pobicia". Zadając życiodajne ugryzienia niekoniecznie w tętnice szyjne, jakże atrakcyjne ślady było można łatwiej ukryć, zwłaszcza, gdy obiekt kryjówki dogorywał nieprzytomny. Jak się już taki pan ocknął, choć nosił to małe "znamię", za diabła samego nie pamiętał (bo i nie dociekał, przynajmniej u Any) jego pochodzenia, odurzony uprzednio kilkoma łykami miksturki z laudanum i absyntem - na większość działa ona bez zarzutu, zostawiając gęstą mgłę na wspomnieniach i ból w głowie.
Odkrywając swą "drugą", jak się okazało tę prawdziwą (i paskudnie brzydką) postać, nieumarła kurtyzana dostosowała swój krok do kostuchy, po której parkiecie oboje teraz wirowali. Nauczyła się (po kilku włosach od ponownej śmierci w bezchmurne południe) unikać światła słonecznego, co nie wadziło specjalnie jej "miejscu" zatrudnienia. Tam też znajduje sobie pożywkę w tętnicach szyjnych chętnych panów (w których oczywiście gustuje) Nigdy nie usiłowała wyjaśniać swojego powrotu do życia, z nieco naiwną jeszcze łatwością akceptując wszechobecny głód i pożądanie krwi a nawet przemiany w swą prawdziwą postać przy procederze pobierania owego pokarmu. Z powodzeniem i bez skrupułów korzysta z uroków życia, które poczciwy Londyn dopiero pod koniec jej zaoferował. Zadowolona z opóźnienia tego końca o co najmniej kilkadziesiąt lat z niegnijącą urodą i ciałem w prezencie, po dziś dzień Anastasyia cieszy się wysoką rangą wśród "lilijek" londyńskich. I smakiem gorącej krwi w gardle.


Ostatnio zmieniony przez Anastasyia dnia Sro 19 Maj 2010, 22:56, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Nie 16 Maj 2010, 19:34

Od strony mechanicznej: zostały jeszcze cztery punkty wolne do rozdysponowania.

Wygląd i charakter są dla mnie opisane w stopniu zadowalającym. Przejdźmy jednak do historii, która już budzi kilka zastrzeżeń.

- Twoje wątpliwości odnośnie miejsca narodzin Any są jak najbardziej słuszne. O ile miałaś na myśli miasteczko, które u nas znane jest pod nazwą Workuty. Miasteczko powstało niedługo przed II WŚ i było świadkiem tragicznych wydarzeń związanych ze znajdującymi się tam obozami pracy.
- Ciekaw jestem: czym tak właściwie zajmował się ojciec dziewczyny?
- Dwuletnia wędrówka Any na zachód jest opisana dość oszczędnie, byłoby całkiem miło zobaczyć jakieś przykłady tego jak sobie radziła by przeżyć w podróży i w tych momentach, gdy gdzieś się zatrzymywała. Czy jej czasem pomagano, litowano się, łapała się prac sezonowych, żebrała?
- Sam moment ponownych "narodzin" również został ledwo pobieżnie opisany, a i tutaj można by zagłębić się jeśli nie w emocje to chociażby opis pierwszych, trudnych dni w nowej postaci.

Po zastosowaniu się do moich wskazówek z przyjemnością zaakceptuję kartę.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Anastasyia

avatar

Profesja : Prostytutka
Wiek postaci : 24 lata / wygląda nieznacznie młodziej

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Wto 18 Maj 2010, 21:28

W miarę moich skromnych umiejętności poprawiłam to, na co wskazałeś.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Wto 18 Maj 2010, 22:03

I jak dla mnie jest to poprawione dobrze. Jeszcze tylko poproszę o rozdanie owych czterech punkcików wolnych.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Anastasyia

avatar

Profesja : Prostytutka
Wiek postaci : 24 lata / wygląda nieznacznie młodziej

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Sro 19 Maj 2010, 01:25

A proszę bardzo. I przepraszam za niedopatrzenie tej uwagi wcześniej.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Sro 19 Maj 2010, 09:32

Jak zwykle zniszczę sielską atmosferę i wepchnę tu swoje zastrzeżenia:

1.Skoro Anastasyia pierwsze lata życia spędziła w Rosji i Polsce to dlaczego nie zna choćby rosyjskiego?

2.Wada konflikt z naturą oznacza problemy ze wszystkimi zwierzętami, nie uznam więc raczej wspomnianego afektu, jakim Anę darzą kruki.

3.Dostrzegam pewną nieścisłość w tym, jak Anastasyia się pożywia. Chodzi mi o to, że nasze wampiry muszą do jedzenia przebrać się w nieco...mniej estetyczną formę. Wyobraźmy sobie w takim razie sytuację:
Pan P. korzysta właśnie ze wdzięków pewnej pięknej, choć nieco bladej prostytutki. Zabawa trwa w najlepsze, rozkoszom nie ma końca, aż tu wreszcie Pan P. spogląda na twarz swej "przyjaciółki" i w miejscu uroczej buzi dostrzega zębate, wychudłe oblicze o gorejących ślepiach. Bestia próbuje się wgryźć w jego gardło, jednak jej słabiutkie mięśnie nie są w stanie zatrzymać naszego krzepkiego Pana P. Nasz bohater uderza więc potwora tu i tam, po czym wybiegając robi tyle rabanu, że obudził nawet samą królową. Kolejne kilka godzin pełne jest rozmaitych wydarzeń, które dla Any kończą się rychłą i tym razem ostateczną śmiercią.

Nawet przyjmując, że Anastasyia zabija swoje ofiary...Scotland Yard wreszcie by zauważył, że w jakiś dziwny sposób giną klienci zawsze tej samej (znanej bo i cieszącej się wysoką rangą) pani o negocjowalnej cnocie.
Powrót do góry Go down
Anastasyia

avatar

Profesja : Prostytutka
Wiek postaci : 24 lata / wygląda nieznacznie młodziej

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Sro 19 Maj 2010, 19:04

Historia po raz kolejny zmieniona, gwiazdki inaczej rozdane, lingwistyka w umiejętności. Mam nadzieję, że teraz będzie zadowalająco.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Czw 20 Maj 2010, 23:18

Ode mnie wędruje akcept.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   Pią 21 Maj 2010, 00:30

Dobrze, akcept ode mnie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Anastasyia Komarova   

Powrót do góry Go down
 
Anastasyia Komarova
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: