Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Anna Ubis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anna Ubis

avatar


PisanieTemat: Anna Ubis   Pon 05 Kwi 2010, 18:38

Imię i nazwisko: Anna Ubis

Rasa: Człowiek

Profesja: artystka (z domu z poglądem o profesji wynalazcy, w realiach asystenta magika- dokładne wytłumaczenie w dalszej części karty)

Wiek: w granicach 20 lat

Lateralizacja: praworęczna

Statystyki:
Fizyczne
Siła:
Zręczność: ***
Szybkość: *
Wytrzymałość:
Społeczne
Charyzma: ***
Wygląd: ***
Umysłowe
Inteligencja: ******
Siła woli: **
Spostrzegawczość: ***


Umiejętności: Rzemiosło, pisanie i czytanie, wykształcenie manualne, otwieranie zamków, aktorstwo, śledzenie, skradanie się, znajomości

Wady: wyjątkowo słaba; wyjątkowo cherlawa
Zalety: mistrzostwo w zakresie rzemiosła (kreatywność); wyjątkowa inteligencja
Ekwipunek: Przy sobie zawsze pawie pióro wplecione we włosy, torebka (w niej magazynuje wszelakie rzeczy znalezione, począwszy od liścia który jej się spodobał, poprzez ważny artykuł z gazety, aż po zakupione koło zębate u zegarmistrza). Niewielka sumka (zawsze lepiej mieć przy sobie).

Wygląd: Pierwsze po czym można poznać Annę, to ogniste loki, no cóż, rudy nie jest aż tak często spotykanym kolorem włosów, by móc spokojnie schować się w tłumie. Długie do pasa pasma, najchętniej nosiłaby luźno spuszczone na ramiona (lub znad czoła spięte za uszami), poczucie przyzwoitości każe jej jednak je spinać w kok na modłę panującej mody (dość luźny, z pojedynczymi, niesfornymi lokami na czole i wokół uszu których upięcie nie obowiązuje). Dziewczyna posiada dość ekstrawagancji zwyczaj dopinania do fryzury pawiego pióra nad prawym uchem. Z ognistym kolorem fryzury współgrała ogólna bladość dziewcza, której (co dziwne) nie zakłócały piegi na nosie czy policzkach. Drugą dość niespotykanym elementem wyglądu dziewczyny są oczy. Co prawda może nie były jakoś nad wyraz nadzwyczajne, ale gdy patrzyło się w te dwa lustra o żółto-zielonych tęczówkach, a widoku tego uzupełniał lisi kolor na głowie to faktycznie: jej uroda mogła wydać się trochę orientalna. Niestety tutaj niezwykłość dziewczyny się kończy, ani wzrostem, ni posturą nie mogła wyróżnić się z tłumu, w tej kwestii była przerażająco nijaka, wysoka jak wszyscy, utuczona, lub jak to niektórzy by określili wychudzona jak wszyscy. Nie mogła się pochwalić zdumiewającymi rysami twarzy (ale to może i dobrze? Mogłaby wyglądać jak porcelanowa laleczka lub coś zupełnie szkaradnego z przesytem tylu cech na jednym człowieku). Uwielbiała koronki, jak wszystkie kobiety tych czasów. I gorsety! Ale tylko te ozdobne, pięknie haftowane zakładane na suknię, nie będąc tak bezwzględna częścią garderoby, nie miażdżąc żeber, nie ściskając płuc. Nie da się ukryć, ze jej ulubionym kolorem była czerń i fantastycznie (jej zdaniem) współgrający z nim kolor identyczny z tym na pawim piórze. Codzienny strój o właśnie czarnej bazie ozdabiany był haftami właśnie takiej zielonej nici. Skromny dursik (ozdobna wstążka wiązana na szyi) ozdabiający szyję także posiadał zielony kamyk na środku (maleńkie szkiełko, wątpliwej pewności co do autentyczności).

Charakter: O! Anna przede wszystkim jest straszliwie ambitna, w przeszłości myślała, że zwojuje cały swat, zmusi by zmienił swe poglądy, dopuścił ją do kręgu ‘wtajemniczonych’. Niestety jest w zbyt gorącej wodzie kąpana, wszystko chciałaby mieć na już, co wprowadza ją do prawdziwej furii gdy nie potrafi dotrzeć do swego celu. Przez swa dumę, porażki cierpi dwukrotnie, wciąż i wciąż wypominając sobie swoje wpadki. Niestety jest także straszliwie uparta, i często nie potrafi odpuścić, pakując się w dość nieprzyjemne sprawy.
Uwielbia śledzić ciekawe dla siebie osoby. Przywiązuje wielką uwagę do zapachów i symboli sentymentalnych, dlatego otacza się różnorakimi kadzidłami i bezwartościowymi dla innych rzeczami. Posiada niezliczone ilości dziwactw i przyzwyczajeń (jednym z nich jest chociażby to pióro we włosach!) Niech nie dziwi więc, że potrafi taszczyć ze sobą szklaną bańkę (która nie wiadomo po co jej) lub, że jej torebka przypomina święty zbiór świstków wyrwanych z wydruków. Pisze wyłącznie kruczym piórem, podobno podarowanym jej kiedyś przez kogoś ważnego- prawda zapewne jest jedynie taka, ze nie było jej kiedyś stać na porządny przyrząd piśmienniczy, a przyzwyczajona do niego teraz, nie potrafiła się z nim rozstać. Typowy przykład charakteru chomiczego, jakoś udaje jej się być estetką. Po ojcu odziedziczyła (lub od niego się zaraziła) pasja do wszelakiego typu przedmiotów mechanicznych. Tutaj jej słomiany zapał i złość znikają, potrafi przesiedzieć godzinami przy jakimś stoliku składając części w zegarkach, łącząc sprężyny i koła zębate.
Definitywnie jej wadą jest również uwielbienie do wszelakiego typu używek.


Historia: Anna urodziła się w jednej z ‘typowych’ średniozamożnych rodzin. Matka osierociła ją, brata i ojca gdy dziewczyna miała niespełna 6 lat (zmarła na szkarlatynę, pozostawiając rodzinę na pastwę ‘współczujących’ znajomych). Jeśli chodzi o brata, udało się go posłać na uniwersytet gdzie otrzymał porządne wykształcenie. Zdobywając zawód, szybko założył rodzinę i wyprowadził się w głąb Wysp. Co miesiąc przysyła ojcu niewielką sumkę pieniędzy na utrzymanie. Ale nie wyprzedzając faktów: otóż gdy matka zmarła, brat był w odpowiednim wieku by posłać go do szkoły- tak więc się stało, opuścił on rodzinne mieszkanie na czas ‘studiów’ pozostawiając ojca i siostrę samych sobie. Przede wszystkim należy nadmienić, ze ojciec posiadał dusze twórcy, już dawno osobiście mianował się wynalazcą i całe dnie spędzał zamknięty w swoim pokoju pracując nad nowym wynalazkiem. Twory te częściej zdawały się po prostu czymś dziwnym, niż pożytecznym- ale gdy udało się wyprodukować coś nowego, na co patent dało się sprzedać, to te niewielkie sumki prawie w całości przeznaczane były na pokrycie długów zaciągniętych na chude dni. I tak w kółko. Niestety mężczyzna miał niewielką wiedzę na temat tego jak należy wychować córkę i czego ją nauczyć (nigdy z resztą nie ożenił się ponownie, zapewne przez swą obsesyjną manię wciąż zajętego twórcy, a gdy już odpoczywał raczej nadrabiał stosunki z dziećmi). Dlatego też, dziewczyna niewiele wie o prowadzeniu domu- owszem czyniła to: ale bez porządnej szkoły, jaką panna otrzymuje od matki, te wysiłki były raczej mizerne. Właściwie czyniła to gdy musiała, szybko pasją do wszelakich wynalazków zaraził ją ojciec i zanim ktokolwiek się obejrzał, mając 16 lat spędzała nad swoją robotą tyle samo czasu co stary. Dzięki niemu zawdzięcza wszelaka wiedzę na temat małych mechanizmów, przedmiotów codziennego użytku, roboty precyzyjnej. Rzemiosła łączenia metalu i tworzenia zameczków, zatrzasków, nakręcanych sprężynek. W tym okresie (gdy brat jeszcze dość często bywał w domu) pojęła od niego naukę czytania i pisania (niestety szkoła ta nie była zbyt gruntowna, przez co niekiedy zdarzały jej się okropne błędy gramatyczne czy ortograficzne; walczy z nimi do dzisiaj, mając nadzieję, że towarzystwo pewnej czcigodnej osoby pozwoli naprawić te błędy).
Ale jak to się stało, iż skończyła jako asystentka iluzjonisty?
Oczywiście, młoda, ambitna panna wbiła sobie do głowy, że osiągnie sukces jako wynalazca (tu góruje wyidealizowany obraz ojca). Nie mogła dotrzeć do tego celu w rodzinnym mieszkaniu z kilku powodów. Po pierwsze z powodu ojca, raczej on niż ona przyciągał uwagę potencjalnego klienta (brano ja po prostu za pomagiera, co w pewnym momencie strasznie działało jej na nerwy), po drugie gdy już samej udało się wyrwać coś dla siebie, to ten nieufnie sprawdzał jej poczynania (to co w poprzednim nawiasie) lub wręcz zadręczał ja swoimi opiniami, radami i stwierdzeniami, że sam zrobiłby to inaczej. Po trzecie byli dla siebie z ojcem powoli konkurencją, przynajmniej Anna tak uważała, oczekiwała szerszego rynku, nienasyconego produktami mechanicznymi. W końcu podjudzona opinią ojca, który stwierdził, ze kobiecie w tej branży wybić się jest wręcz cudem, w wybuchu złości oświadczyła, ze w takim razie sama się przekona, ze nie pozwoli zamknąć się w mieszkaniu, zaciągnąć do garów, odkurzania, że utrudnia się jej spełnianie marzeń.
No i wyjechała, pakując swój majątek w dwa podniszczone kufry (z czego zastraszającym procentem było znów żelastwo). Niestety, mądrość ojca okazała się prorocza: nikt nie chciał słuchać młodej techniczni, nikt nie chciał zlecić jej roboty, nawet naprawy zegarka! (Uważano, ze na pewno tego nie potrafi, co z tego, iż pokazywała listy pochwalające od klientów zadowolonych z jej usług gdy pracowała z ojcem, a zadanej jakimś cudem roboty nigdy nie udało jej się spartaczyć). Zasoby pieniężne (nieliczne zresztą) szybko zaczynały topnieć, sprowadzając dziewczynę wręcz na skraj ubóstwa. Przepadły marzenia, idee i cele. Należało się ratować! I to jak najszybciej. Wtem na horyzoncie ukazała się postać enigmatycznego magika. Szlachcica ze znamienitego rodu, o wielkim majątku, który zaoferował dziewczynie pracę jako asystentki w jego teatrze. Jej osobe podpowiedział mu wspólny znajomy ojca (i tutaj nadszedł moment by wyjaśnić apostrof przy słowie ‘typowa’ podczas określania jej rodziny. XIX wiek, to czas szerzącego się ruchu spirytualizmu; jej ojciec został wciągnięty do zgromadzenia którego celem było odzyskanie i odnowienie wiedzy starożytnych. Cały ten kult gromadził się wokół postaci Anubisa, jednego z bogów egipskich (wtedy tez jej rodzina korzystając z jakiś luk prawnych, Anna nie orientuje się w tym do dziś) przyjęła nazwisko Ubis , a za namową guru nadano jej to imie które jej nadano, by jej godność tworzyła dość prosta szaradę (w ruchu tym, takie zabawy słowne były bardzo popularne, członkowie czynili wszystko by podbudować symboliczna część zgromadzenia). Ruch ten był jednak na tyle słaby, na tyle utopijny i na tyle mało oryginalny na tle innych, ze nie stał się jakimś wybitnym nurtem)). Wracając do znajomego; obracał się w kręgach okultystów i skądś tam znał tego wybitnego iluzjonistę (podobno sam przewodniczył jakiemuś tajnemu kultowi), a przez wzgląd na dobre stosunki zaproponował osobę bohaterki.
Oj, cóż to był za dyshonor dla Anny, przecież to nie była jej wymarzona praca! Ale posadę musiała przyjąć i to z ucałowaniem ręki. Musiała uśpić ambicje. Musiała pokazać ojcu, że potrafi sobie poradzić, gdy dostała pierwsza wypłatę, także posłała mu małą sumkę, jakby chciała udowodnić swą siłę przebicia.
Przynajmniej zajęcie u boku tak tajemniczej postaci, z tak bujną kreatywnością co do trików zaspakajało choć w części apetyt na twórczość wyniesiony z domu.
Pracodawca, Nattaniel Tarante von Norion (skontaktowałam się z Natt i otrzymałam zgodę na to połączenie fabularne), tak znamienity, roztaczający wokół siebie nieprzenikniona aurę, szybko zafascynował dziewczynę. Podglądała jego pracę. Co prawda nie dopuszczał ją do tajemnic swych sztuczek, chociaż bardzo tego pragnęła. Wciąż sama wymyślała nowe mechanizmy, umyślnie (niby przez przypadek) pozostawiając karty ze szkicami. Oh! Jaka była jej radość gdy niezwykły pan raczył spojrzeć na nie! A gdy coś powiedział! A gdy raz zapytał o sprężynę! Wtedy Anna wręcz napuchła z dumy i przez miesiąc chodziła uszczęśliwiona. Wciąż miała nadzieję, że zostanie zauważona, że w końcu ktoś ja doceni. Te złudne prośby przyćmiewały nawet upokorzenia jakie musiała znosić. Nie rzadko zdążało się, ze na scenę musiała wyjść w straszliwie skąpym, wręcz nieprzyzwoitym stroju, w znienawidzonym, modelującym gorsecie. Przez to szybko podchwycono plotkę o tym, iż jest panną lekkich obyczajów. Jaką ulgą było, gdy mogła pokazać się na scenie w zwykłym, ozdabianym stroju, wtedy nikt uszczypliwie nie komentował (lub przynajmniej te uwagi nie docierały do uszy dziewczyny). Niestety, samotna panna, nie mająca konkubenta, ni mieszkająca z rodziną jest łakomym kąskiem do plotek. Niestety.


Ostatnio zmieniony przez Anna Ubis dnia Wto 13 Kwi 2010, 23:11, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 06 Kwi 2010, 22:13

Pierw mechanika: By pozostawić taką liczbę umiejętności należałoby zrezygnować z jednej gwiazdki w którejś ze statystyk.

"Wyjątkowy brak odporności na ból fizyczny" - z tego co widzę po statystykach jest to po wada "wyjątkowo cherlawy", czy tak?

Co do reszty walet i zad - proszę spojrzeć na ich opisy i nazewnictwo w odpowiednich tematach, ponieważ na razie nie są one tymi, które mamy na grze, więc nie mogę ich zaakceptować. (a przynajmniej nie nazywają się tak jak powinny)

Teraz co do opisów.
Nie mam większych zastrzeżeń poza paroma literówkami, ale akurat one w mej ocenie nie stoją na drodze do akceptacji.
Wszystko wytłumaczone i ciekawie opisane w historii i tylko jedna rzecz:
"Matka osierociła ją, brata i ojca gdy dziewczyna miała niespełna 6 lat (...)" - może lepszym sformułowaniem byłoby "opuściła"? Dziwnie mi wygląda to osierocenie ojca ;]

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Czw 08 Kwi 2010, 13:04

Khem, khem, proszę o uwagę.

1.Jak już zauważył Donatien niektóre nazwy zalet i wad zostały przez Ciebie bardzo kreatywnie pozmieniane. Nie możemy zaakceptować karty zawierającej podobne przeróbki, będę więc prosić o ich zmianę na standardowe.

2.Bardzo miłym jest dla mnie fakt, że tak w charakterze, jak i wyglądzie oraz historii nie zdołałem zauważyć żadnych większych błędów. Pod tym względem karta wydaje mi się porządna i jak najbardziej godna akceptacji.

Jak na razie poczekam aż zastosujesz się do naszych próśb. Jeśli to zrobisz to z przyjemnością dam Ci "akcepta".
Powrót do góry Go down
Anna Ubis

avatar


PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Czw 08 Kwi 2010, 21:22

Zastosowałam się, mam nadzieję, że teraz jest już dobrze.
Skłonność do używek podciągnęłam pod chorobę przewlekłą, jeśli jednak tak nie może być- poprawię.

Moim zdaniem cherlawość podciąga pod skłonność do chorób a nie na brak odporności na ból fizyczny (zaprzeczenie zalety odporności na ból), ale zniemiłam wg wskazówek.
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Nie 11 Kwi 2010, 14:09

Osobiście nie jestem przekonany co do rozwiązania z chorobą przewlekłą, tym bardziej, że (o ile się nie mylę) wcześniej takie skłonności były opisywane jako zwyczajna cecha charakteru.

Rozumiem, że inaczej interpretujesz pewne terminy, nie mniej dziękuję za zastosowanie się do naszych rad.
Powrót do góry Go down
Anna Ubis

avatar


PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 13 Kwi 2010, 21:35

w takim razie usunęłam; mam nadzieję, że teraz nie ma większych przeciwwskazań dla akceptacji karty. (;
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 13 Kwi 2010, 21:43

Skoro poprawiłaś wszystkie budzące moje zastrzeżenia aspekty karty to nie widzę już powodu by zwlekać z jej zaakceptowaniem. Życzę miłej zabawy na naszym forum!
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 13 Kwi 2010, 22:55

Teraz, gdy wady i zalety zostały opisane tak jak widnieją u nas na grze, jestem w stanie dostrzec jeszcze jeden błąd.

"- Wyjątkowo: silny, zręczny, szybki, wytrzymały, inteligentny, charyzmatyczny, spostrzegawczy, atrakcyjny, o silnej woli – zaleta ta dodaje jedną dodatkową gwiazdkę do dowolnej wybranej cechy. Umożliwia to posiadanie nawet sześciu gwiazdek w jednej statystyce. By wybrać tą zaletę należy mieć pięć gwiazdek, w interesującej nas statystyce."

Ja natomiast widzę w inteligencji bez dodania owej zalety cztery gwiazdki.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Anna Ubis

avatar


PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 13 Kwi 2010, 23:12

Poprawione (odjęta z szybkości). (;
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Anna Ubis   Wto 13 Kwi 2010, 23:14

I teraz wszystko się zgadza. Akcept. Miłej gry!

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Anna Ubis   

Powrót do góry Go down
 
Anna Ubis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Anna Ciumak (Ciumaczek)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: