Victorian London RPG
IndeksFAQSzukajGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Veronica Moore

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Veronica

avatar


PisanieTemat: Veronica Moore   Sob 13 Mar 2010, 21:01

Imię i nazwisko: Veronica Moore

Rasa: Człowiek
Profesja: Służka
Wiek: 18
Lateralizacja: praworęczna.

Statystyki:



Fizyczne


Siła: *
Zręczność: *
Szybkość: **
Wytrzymałość: ***


Społeczne

Charyzma: **
Wygląd: ****

Umysłowe


Inteligencja: ***
Siła woli: *****
Spostrzegawczość:**

Umiejętności: Tresura/oswajanie zwierząt

Wady:

Niewidoma
Dwie lewe ręce
Słaba głowa
Biedak


Zalety:
Wyostrzony zmysł: słuch, węch, dotyk, smak – następstwa bycia niewidomą.
Wzbudzanie zaufania
Jasnowidztwo

Ekwipunek:
Nie posiada zbyt wiele, dwa komplety ubrań, zwykłych brązowych sukienek, niczym się nie wyróżniających, jednak zawsze czyste i wyprasowane. Na szyi nosi krzyżyk (imitacje srebra). Ma jeden biały fartuszek o który bardzo dba iż powierzył go jej pracodawca. Posiada również czarna szmatkę którą ma przewiązaną na nadgarstku, jednak często upina nią gęste włosy.

Wygląd:
Edit:

Veronica jest niewysoką blondynką, mierzy około 62,60 in, jest filigranowa, chudziutka jako że czasem nie ma co jeść, waży 101,41 funtów. Ma delikatne rysy twarzy co powoduje że ludzie dają jej mniej lat i mylą z dzieckiem, ma duże niebieskie oczy okolone gęstymi długimi rzęsami. Ma delikatną cerę, jak porcelanowa lalka, prawie zawsze jej policzki pokrywa delikatny rumieniec. Przez to często była brana za niewinną dziewczynę z dobrego domu, oczywiście gdyby nikt nie patrzył na jej ubranie, które niewątpliwie świadczy o jej statusie społecznym. Na środku jej twarzy, bo gdzieżby indziej, osadzony ma mały, zgrany i lekko zadarty nosek. Jej wargi mają ładny równy kształt przypominający na myśl serduszko, zwykle wykrzywia je w ładnym uśmiechu ukazując drobne białe żeby.
Jest ucieleśnieniem delikatności i zwiewności. Jej piękne wielkie oczy przyciągały uwagę wszystkich mężczyzn, jak i zazdrosnych kobiet.
Jej bujne lekko falowane, platynowoblond włosy opadają aż do pasa złotą kaskadą. Jest zawsze czysta mimo swojego ubogiego stanu majątkowego.
Spracowane dłonie Veronici są szorstkie i suche, można wyczuć na nich pęcherze i jakieś zgrubienia od ciężkiej pracy.



Charakter:
Veronica jest bardzo skromną cichą osobą, która nigdy nie wtrąca się w nie swoje sprawy, a przynajmniej stara się to robić. Jest nieśmiała i wrażliwa na cierpienie innych, ma dobre serce. Jednak czasem nie potrafi utrzymać języka za zębami i plecie co jej ślina na język przyniesie, np. gdy ktoś bardzo ją rozzłości, co zdarza się niezwykle rzadko. Blondynka jest schludna w tym co robi choć nie zawsze jej to wychodzi, ma dwie lewe ręce do wszystkiego mimo że bardzo się stara zawsze musi coś zepsuć, potłuc, pobrudzić. Nastolatka jest bardzo ufna w stosunku do obcych ludzi, ogólnie to ufa wszystkim bo nigdy nie zaznała żadnej krzywdy ani bólu. Najbardziej polega na swoim doskonałym słuchu. Ma dobre serce, nawet gdyby miała oddać swoje jedzenie komuś biedniejszemu od niej na pewno by to zrobiła. Uśmiech zawsze gości na jej twarzy, mimo przeciwności losu prze dalej na przód uparcie dąży do wyznaczonych sobie celów „ dziś nie upadnę”, „dziś nie wpadnę na pana Smitha z poczty”, „uda mi się posprzątać pokój Państwa nie psując niczego”
Uwielbia muzykę, uspakaja ją po ciężkim dniu pracy, a także zwierzęta, głaskanie stworzenia i rozmowa z nim to jedyna rozrywka na jaką może sobie pozwolić, poza ukradkowym słuchaniem muzyki płynącej z wiecznie pełnej Sali balowej jej Państwa.
Upodobała sobie psa myśliwskiego Panicza, przystojnego syna jej pracodawców. Może był taką namiastką jego bliskości… Kto wie czego ta młoda główka tak naprawdę pragnie. Nie mówi zbyt wiele
Historia:
Urodziła się wiosną, o poranku gdy zapiał kogut, co w wierzeniach niektórych religii było złym znakiem, oznaczającym nadejście czegoś przerażającego i niebywale groźnego. Jednak nikt z rodziny nie skojarzył ze sobą tych dwóch faktów, narodzin i piania koguta. Z resztą nawet nie miało to związku z Veronicą.
Urodziła się w Anglii, w niewielkiej wiosce niedaleko Southampton.
Krzyk dziecka rozdarł poranne świeże powietrze, wobec tak radosnego wydarzenia pod dom rodziny dziewczynki zbiegła się cała wioska, by świętować. W obowiązku ojca nowonarodzonego dziecka było obdarowanie sąsiadów najlepszym jadłem i piciem jakie tylko miał. Nigdy nie byli bogaci, lecz cieszyli się tym co mięli.
Od początku dziewczynka była bardzo urokliwa, jednak nikt nie dostrzegał jej małej wady, od urodzenia nie widziała niczego prócz wszechogarniającej jej ciemności. Wszystko wyszło na jaw dopiero gdy osiągnęła wiek 5 miesięcy. Nikt z tego powodu się od rodziny nie odsunął, cóż wiejskie społeczności były bardziej ze sobą związane, bardziej życzliwe i pomocne. Veronica rozwijała się zaskakująco dobrze, choć w domu nigdy się nie przelewało, nie jedli wykwintnych dań, żyli skromnie ale byli szczęśliwi. Ojciec dziewczyny był bardzo przedsiębiorczy, miał głowę pełną pomysłów i dużo chęci by je realizować, ostatecznie nigdy nic z tego nie wychodziło. Gdy Vera miała 5 lat (przez które była oczkiem w głowie mamy i taty, dbali o nią jak o jajko, nigdzie jej samej nie puszczali, zwyczajnie bali się o to jak sobie poradzi będąc w takim stanie) Thomas, bo tak miał na imię jej ojciec wziął pożyczkę w banku, na jakże szlachetny cel rozbudowy swojej farmy. Traf chciał, że kupił chore zwierzęta, które padły bardzo szybko, a w związku z tym mężczyzna nie był w stanie spłacać rat. Majątek został zlicytowany a oni musieli opuścić wioskę. Tak właśnie trafili do Londynu, na włości pana Reynoldsa, bogatego arystokraty u którego przyjaciółka mamy niegdyś pracowała, a teraz była jego żoną.
Thomas ze wstydu popełnił samobójstwo, skacząc z Tower Bridge do Tamizy, nie mógł znieść poniżenia i bólu jaki sprawił dwóm ukochanym kobietom swojego życia.
Matka dziewczynki starała się jakoś to przetrwać, strąciła dom, co wcale nie było dla niej takie ważne, wolała by mieć męża przy sobie, całą szczęśliwą choć ubogą rodzinę. Zmarła ze zgryzoty i tęsknoty za mężem, zostawiając biedną Veronicę samą, odkąd gdy miała siedem lat musiała radzić sobie sama.
Jako że na świecie nie ma nic za darmo (chyba że za darmo można dostać w pysk) musiała pracować u gospodarza u którego zamieszkała z nieżyjąca już rodziną. Nie umiała ani pisać ani czytać, co było zrozumiałe w jej stanie. Miała doskonały słuch i wyłapywała idealnie każdą nutę muzyki, każdy dźwięk i umiała to powtórzyć. Jej nos odbierał zapachy intensywniej niż zmysł powonienia zdrowego człowieka.
Od małego miała rękę do zwierząt, każdy, nawet najbardziej groźny pies ulegał jej ciepłemu miłemu głosowi u uśmiechowi, który na co dzień jej towarzyszył.
Po śmierci rodziców nie załamała się, choć wylała sporo łez.
Pierwsza wizja jaką miała była dla niej szokiem, nie były to wizje wzrokowe, objawiały się jedynie pod czas snu, i nie były pełne. Słyszała strzępki rozmów, ale to tylko na początku, potem z ciekawości starała się usłyszeć więcej, i jej to wychodziło, była bardzo upartą osobą, jak sobie coś postanowiła to tak właśnie się działo. Jej „wizje” nigdy nie dotyczyły jej osoby, a właściwie wiązały się z osobami których zupełnie nie znała.
W gruncie rzeczy prócz straty rodziny jej życie stało się czystą rutyną, rano po pieczywo do sklepu, na targ po warzywa i owoce, do rzeźnika po mięso. Cóż, często się potykała o różne dziwne rzeczy, tyle że po jej twarzy nie było widać że jest niewidoma, przez co ludzie nie raz jej wymyślali gdy na nich wpadała, albo wyśmiewali się z niej gdy upadała potykając się o krawężnik.
Całe życie nie miała prawie żadnych rozrywek, ciężko pracowała na to by mieć co jeść, nie narzekała na swój los bo wiedziała że kiedyś się odmieni. Może właśnie to ten czas… Może znajdzie to czego pragnie.


Ostatnio zmieniony przez Veronica dnia Nie 14 Mar 2010, 23:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Veronica Moore   Nie 14 Mar 2010, 18:45

Statystyk nie sprawdzam, najlepiej będzie jeśli zrobi to szanowny Pan Admin^^

1.Bardzo ubogi opis wyglądu pozbawiony przydatnych detali...niewiele wiemy np. o nosie i tym podobnych małych, ale ważnych elementach fizjonomii. Do rozpisania.
2.Nie wyobrażam sobie osoby pozbawionej spostrzegawczości a zarazem znakomitej w jakimkolwiek rodzaju percepcji. Veronica jest ślepa, ale posiada ponoć niezwykle dobrze rozwinięte inne zmysły...może warto więc zadbać, by była zdolna do korzystania z nich? Jak na razie z nie istniejącą percepcją biedaczka nie będzie nawet za bardzo wiedziała, co czuje lub słyszy.

Na tą chwilkę nie dam Ci akcepta, wybacz.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Veronica Moore   Nie 14 Mar 2010, 21:30

Jeśli o rozdzielanie punktów chodzi: zostały Ci jeszcze 3 pkt. wolne. Możesz je wydać na dodatkową gwiazdkę, dwie zalety + umiejętność bądź też na trzy umiejętności (polecam). Oczywiście wybór należy do Ciebie.

Zgadzam się z Grabarzem co do wyglądu - należałoby to bardziej rozpisać.



Czekam z akceptem na poprawienie wyżej wymienionych rzeczy.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Veronica

avatar


PisanieTemat: Re: Veronica Moore   Nie 14 Mar 2010, 22:38

Okej, w porządku, zabieram się za poprawianie

Karta została edytowana, dodalam gwiazdki do spostrzegawczości.

Fakt, może i nie widzi i to dlatego nie dałam jej żadnej gwiazdki ale to się da naprawić.

Blondynka ma niezwykle wyczulony słuch, przy głośniejszych dźwiękach czasem czuje ból, jej nos odbiera zapachy dużo intensywniej niż nos zwykłego człowieka o czym pisałam w historii postaci. Smak i dotyk tylko w nieznacznym stopniu odbiegają od normy.
Powrót do góry Go down
Donatien
Admin
avatar

Profesja : Arystokrata
Wiek postaci : Nieznany (ciało: 21 lat)

PisanieTemat: Re: Veronica Moore   Pon 15 Mar 2010, 23:30

Akcept.

__________________

"I zło chce nas jedynie uszczęśliwić."
- Stanisław Jerzy Lec
Powrót do góry Go down
http://victorianlondon.forumpolish.com
Grabarz
Główny Mistrz Gry
avatar

Profesja : Medyk (grabarz)
Wiek postaci : 45 lat

PisanieTemat: Re: Veronica Moore   Wto 16 Mar 2010, 00:04

Poprawnie poprawiłaś wskazane przeze mnie błędy. Akceptacja.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Veronica Moore   

Powrót do góry Go down
 
Veronica Moore
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Victorian London RPG :: Informacje :: Karty postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: